środa, 26 grudnia 2012

Rozdział XIV


-Przepraszam za to że się w tobie zakochałem, nie zasługuje na ciebie. Ale wiedz że zawsze możesz na mnie liczyć.- powiedział po czym dołączyliśmy do reszty chłopaków. Nie mówiłam już nic więcej po tych słowach, wiedziałam że on także nie jest mi obojętny. Ale jakiś głos podpowiadał mi abym jak na razie nie mówiła mu o swoich uczuciach. Kiedy chłopcy weszli na scenę, jak zwykle fanki piszczały z zachwytu. Było ich o wiele więcej niż we Francji. Kilka tygodni temu powiedziałabym że to pojebane i rozwydrzone nastolatki, bujające się w pięciu pedałach. Teraz kiedy ich już znam wiem za co te dziewczyny ich uwielbiają. Za ogromny talent i sposób bycia. Są tacy jacy są, nikogo nie udają, umią się bawić. Jeszcze nigdy nie spotkałam tak wspaniale dogranej paczki znajomych. Nie jestem ich fanką, ale ich lubię jako najlepszych przyjaciół świata. Nie powiem, tęsknię za Tomkiem czy Aśką, ale z nimi także jest świetnie. Czasami wydaje mi się że rozumieją mnie bardziej niż przyjaciele z Polski. Na samym początku chłopcy śpiewiali Live we’re young, a potem Little things. Tym razem na koniec konceru śpiewali What Makes You Beautiful. Kiedy Harry miał mieć solówkę nie zaprosił jak zwykle dziewczyny spod sceny, ale poszedł po mnie. Wziął mnie za rękę i wyszedł ze mną na środek sceny. Wszystkie kamery były skierowane na nas, a nasze twarze było widać na ekranach sceny. Kiedy Harry miał zacząć śpiewać, zaczął mówić do mikrofonu
-Alicjo, zakochałem się w Tobie. Od kiedy spotkaliśmy się na lotnisku wiedziałem że jesteś miłością mojego życia. Wiem może będziesz mnie teraz uważać za kompletnego głupka, ale ja nic na to nie poradzę kocham cię i nie mam zamiaru tego dłużej ukrywać. Zostaniesz moją dziewczyną?- nie wiedziałam jak zareagować. Przecież ja go też kocham! Ale, ale te wszystkie fanki, przecież się będą na mnie mścić! Nie wytrzymałam rozpłakałam się i zbiegłam ze sceny bez słowa. Miałam nadzieję że loczek pobiegnie za mną, jednak niestety było tak jak myślałam. Zespół i fanki na pierwszym miejscu. Nie chciałam już tam być. Poszłam do autobusu, przebrałam się i wzięłam gorący prysznic. Przemyślałam to wszystko, muszę przeprosić Harrego za to co mu zrobiłam. Muszę mu także powiedzieć że kocham go jak nikogo innego. Kiedy cały zespół, no prawie cały wrócił do autobusu wszyscy byli jak zwykle rozbawieni. Nie było jedynie Harrego, Niall wyprzedził moje pytanie i wyjaśnił
-Harry musiał się przejść i wszystko sobie przemyśleć. Nie powiedział nam gdzie idzie, ale widzieliśmy tyle że szedł w kierunku parku.- powiedział z lekkim uśmieszkiem. Bez zastanowienia wybiegłam z autobusu. Dopiero po chwili przypomniałam sobie że biegnę w dresie, za dużej bluzce i kapciach. Wszyscy przechodnie patrzyli się na mnie jak na jakąś wariatkę, ale ja na to nie zwracałam uwagi. W końcu gdy dobiegłam do parku zauważyłam lokowane włosy. Siedział na ławce a głowę trzymał w rękach. Podeszłam i usiadałam obok niego. Widok z tej ławki był wspaniały, naprzeciwko nas był wielki staw z małym mostkiem, który pozwalał przejść na druga stronę. Za nami był plac zabaw dla dzieci, jednak już ich tam nie było, gdyż była późna pora. Siedziałam chwilę obok niego, ale w końcu odważyłam się i powiedziałam.
-Przepraszam- zaczęłam niepewnie
-Za co?- powiedział zdumionym głosem- za to że mnie nie kochasz i nic do mnie nie czujesz?- powiedział półszeptem
-Nie, przepraszam za to że uciekłam. Bałam się reakcji fanek. Prawda jest taka że kocham cię jak wariatka. Ale…-nie dokończyłam gdyż Harry mi przerwał
-Nie ma żadnego ale. Kochasz mnie, ja ciebie. Możemy być nazywani oficjalnie parą?
-Myślę że tak- powiedziałam z lekką niepewnością w głosie
Było to niesamowite uczucie. Nigdy wcześniej się tak nie czułam. Wiedziałam że to odmieni całe moje życie. Ale nie tylko moje, a także Harrego. Ja zwykła nastolatka z Polski jest z słynną gwiazdą Wielkiej Brytanii. Dziwne prawda? Kto by pomyślał, że to wszystko się tak potoczy. Jeszcze w czerwcu byłam pewna że ułożę sobie życie z Marcinem, będziemy mieli dzieci i będzie idealnie. Ale jednak tak nie jest, los odmienił moje życie. Zdecydowanie mogę powiedzieć że na lepsze. Kocham Harrego i wiem że będę z nim szczęśliwa. Z moich rozmyślań wyrwał mnie smak ust loczka. Całował jak nigdy dotąd powoli, a zarazem namiętnie. Mogłabym trwać w tym pocałunku całą wieczność, jednak niestety moje płuca dały się we znaki i zabrakło mi tchu. Kiedy w końcu się od siebie oderwaliśmy lekko się do niego uśmiechnęłam.
-Musimy już kochanie iść do autobusu, jest bardzo późno- wstaliśmy i poszliśmy w stronę autobusu. Dumnie kroczyłam w moich pieskach do drogach Berlina. Przez tą drogę wiele rozmawialiśmy, o planach na wakacje, co będziemy robić po trasie koncertowej. Kiedy byłam bardzo zmęczona, mój kochany wziął mnie na barana i zaniósł mnie prosto do autobusu. Kiedy byłam już w swoim łóżku weszłam na Fb i zobaczyłam że Harry zmienił status na ‘’w związku’’ mimowolnie się uśmiechnęłam. Potwierdziłam status związku i od tego czasu jesteśmy AlHarą. Ależ to śmiesznie brzmi co nie? Mam tak okropne imię, że nigdy nie może brzmieć choć trochę normalnie. No cóż koniec użalania się nad sobą. Jakie mi imię wybrali z takim muszę przeżyć to jakże pełne niespodzianek życie. Poszłam wziąć gorący prysznic i zrobić sobie kolację. W kuchni zastałam blondynka zajadającego się kanapkami.
-Smacznego- powiedziałam z uśmiechem
-Dziękuje- mówiąc to o mało nie zakrztusiłby się jedzeniem!
-Spokojnie nie zjem ci tego- powiedziałam żartobliwie
-Hehe, ok- powiedział z lekkim uśmieszkiem.
-To wy jesteście z Harrym para czy nie? Bo na koncercie wszystko wskazywało na to ze nie- nie wiedziałam co powiedzieć totalnie mnie zamurowało. Jeżeli Niall tak pomyślał, to co pomyślały fanki? Wolę nie znać odpowiedzi na to pytanie. Chwilę się zastanawiałam co odpowiedzieć aż w końcu wydusiłam z siebie
-Tak, chyba jesteśmy. Można to tak nazwać. A to na koncercie? Bałam się po prostu.- lekko posmutniałam na te ostatnie słowa, ale w końcu jakoś musiałam wytłumaczyć swoją głupotę. Było późno, a ja byłam bardzo zmęczona więc postanowiłam położyć się spać. Poszłam do swojego łóżka i już zasypiałam, gdy ktoś zaczął mnie łaskotać po brzuchu, to był Harry. Stał na drabince i wpatrywał się w moje oczy, a jedną ręka łaskotał mnie.
-Proszę Cię przestań- mówiłam przez smiech
-Za buziaka!- powiedział stanowczo. Co mi szkodziło? W końcu jest moim chłopakiem. Ach jak to cudownie brzmi. Harry Styles jest moim chłopakiem.
Harry usiadł na moim łóżku a ja delikatnie musnęłam jego wargi. Ten jednak przybliżył mnie do siebie i zaczął całować. Powoli i namiętnie, był to ten z jego najlepszych pocałunków. Trwalibyśmy jeszcze w nim chwilę gdyby nie przerwał nam mulat.
-A co to się tutaj dzieje?!- krzyknął na cały autobus. Wszyscy zbiegli się wokół mojego łóżka i stali z minami typu ‘wtf’ no tak, przecież jeszcze kilka godzin temu na koncercie uciekłam nie mówiąc nic, co mogło oznaczać, to że go nie kocham. A teraz? Teraz siedzimy na moim łóżku i się całujemy. Pierwsza odezwała się moja siostra
-No, no no. Widzę że siostrę to nie łaska już powiadomić o nowym związku?!- mówiła z lekkim oburzeniem
- Przepraszam moja kochaną siostrę, ale to wszystko działo się tak szybko, że nie mam czasu na to aby ci to powiedzieć- tłumaczyłam się jak na spowiedzi. A przecież to ona była młodsza.! No cóż, w końcu po kilku minutach tłumaczeń wszyscy zrozumieli i dali nam spokój. Wszyscy się cieszyli z tego że jesteśmy razem, oprócz jednej osoby. Możecie się domyślać…Tak to był Zayn. Ale ja nic nie poradzę na to, że to Harrego darzę uczuciem prawdziwej miłości, może mulat nie jest mi obojętny. Może gdyby nie Harry to bym z nim była. Ale jest osoba którą kocham bardziej od mulata- loczek.! I to się już nigdy nie zmieni. Postanowiliśmy pójść spać. Harry zszedł do swojego łóżka a ja się wygodnie ułożyłam i zasnęłam. Był to dzień pełen pozytywnych wrażeń. W nocy zbudziły mnie czyjeś wołania.
Był to Harry. W końcu usłyszałam co mówił ,,Alicjo boję się, oni mnie zabiją!’’ Byłam pewna że to zły sen, zeszłam po cichu z drabinki i zobaczyłam że loczek jeszcze słodko śpi. Pogłaskałam go po głowie i ucałowałam w czoło. Loczek przebudził się i poprosił abym spała z nim. Łóżko nie było najmniejsze więc się zgodziłam. Weszłam pod ciepłą kołdrę i wtuliłam się w Hazzę. Było mi tak dobrze jak jeszcze nigdy. Czułam się jak w siódmym niebie. W tak krótkim czasie zakochałam się na miarę moich możliwości, pokochałam chłopaka którego, właściwie to tego całego zespołu, nie słyszałam a ich muzyki nie nawidziłam. Od tej pory się wiele zmieniło. Nie jestem już tą dziewczyną z Polski, której nigdy na niczym nie zależało, miała w dupie opinię innych a liczył się dla niej tylko dobry rap i chłopak. Teraz zależy mi na dobrych kontaktach z ludźmi, zaczęłam o dziwo słuchać piosenek chłopaków. Zmienił się mój styl ubierania i cała ja. Jest tego za wiele żeby to opisać. Ale wiem jedno wpłynęło to na mnie pozytywnie. Wszystkie zmiany są dobre, a nawet bardzo dobre. Kiedy tak rozmyślałam, nie wiadomo kiedy urwał mi się film i zasnęłam. Śniło mi się coś dziwnego. Jestem na imprezie i pije drinka, a tam podchodzi mój chłopak. Nie nie Harry, ani Marcin. To był Zayn. Podchodzi łapie mnie w talii i namiętnie całuje. Nie umiałam się mu oprzeć, wylądowaliśmy w klubowej łazience. Wtedy to zrobiliśmy. Kochaliśmy się jak opętani, jak gdybyśmy byli parą od wieków. Nagle jest następny dzień, robię test ciążowy…I wynik jest pozytywny. Zayn na tą wieść wyszedł. A ja zostałam sama w ciemnej łazience. Był to jeden z moich najdziwniejszych snów. Obudziłam się rano cała poddenerwowana, ale humor poprawił mi Harry, który na powitanie ucałował mnie w policzek. Wstałam i poszłam do łazienki, to co tam zobaczyłam bardzo mnie zdziwiwiło. 
____________________________________________________
Hej! :D 
Jak wam się podoba ten rozdział? 
No tak Hazza jest z Alą co o tym sądzicie?xd 
Dziękuje za tak wiele komentarzy pod tamtym rozdziałem! Jesteście wspaniali<3 No i jest 30 obserwatorów! :D 
Nawet nie wiecie ile to dla mnie znaczy:) 
Kiedy czytam te wasze komentarze czuję się doceniona...
Dziękuje;* 
Niestety nie wiem kiedy pojawi się kolejny rozdział:( 
Mam nadzieję że za tydzień<3 :) 
Pozdrawiam i jeszcze raz bardzo wam dziękuje! :D
p.s chciałam polecić bloga tej dziewczyny:
http://we-were-born-to-diie.blogspot.com


19 komentarzy:

  1. Awww, o rany... ZASKOCZYŁAŚ MNIE!
    Ten sen był... Awww, ŚWIETNY! ♥
    Genialnie to wymyśliłaś!
    Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału!
    Już chciałabym, wiedzieć co ją zdziwiło w tej łazience, hahah. :P
    WENY, kochana! ♥
    marrymeharrystyles.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Boże ile się działo.
    A ten sen Boski.
    Co zobaczyła w łazience.
    Czekam na kolejny.
    No i życzę weny. :D
    Zapraszam do mnie na:
    http://wegreetinlondon.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo jakie to słoodkie. Aww. <33
    Rozdział jest świetny.
    A ten sen. O matkoo jest genialany. ;*
    Czekam na kolejny i życzę weny. ;*
    jak masz czas to wejdź :)
    czasemslowanicnieznacza.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Najlepszy był sen.
    Rozdział genialny
    Podsumowanie: o matko ja chcę więcej

    Zapraszam do siebie na nowy rozdział na blogu http://dreams-come-true-even-in-real-life.blogspot.com/ Może myśleliście, że życie w plotkarze było skandaliczne, ale to co się dzieje w Londynie jest jeszcze gorsze. Witajcie w mieście grzechu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nareszcie jest z Harrym!!<3 Najlepszy rozdział do tej pory!<3

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim zdaniem rozdział jest świetny!!! Harry i Ala razem.. SUPER ;D
    Zapraszam do mnie na piąty rozdział --> http://my-life-wolud-suck-you.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. kurcze,kurcze - rozdział boski kochana ! : *
    czekam na nextaa : 3 + dziękuję za "reklamę" bloga : ))

    http://we-were-born-to-diie.blogspot.com <-- wchodzimy, i czytamy : 3

    OdpowiedzUsuń
  8. [spam]
    "Rivendale Hospital to placówka dla młodzieży między szesnastym, a dwudziestym pierwszym rokiem życia, która zmaga się z wieloma problemami. Anoreksja, schizofrenia, depresja czy próba samobójcza to jedne z wielu przeszkód jakie stają im na drodze. Czy ktoś będzie w stanie pomóc tym zagubionym nastolatkom? A może zdecydują się na inne środki pomocy? Jak w nowym miejscu poradzi sobie siedemnastoletnia Elle? I czy przez to wszystko pomoże jej przejść stała mieszkanka szpitala - Fleur? Oczywiście jak w każdej historii pojawi się wątek miłosny, który zapewne jeszcze bardziej namiesza w życiu bohaterów. " zapraszamy na naszego nowego bloga ---> http://sick-mad-sad.blogspot.com/ ~ Elle and Fleur ♥ x

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej! super blog super opowiadanie ! zapraszam do mnie !
    http://ratujcie-nasze-dusze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej ;*
    Na http://beautifulyoungandcrazy.blogspot.com/ pojawił się rozdział 3.Zachęcam do przeczytania i skomentowania,kto wie może ci się spodoba? :)
    Z góry przepraszam za spam xx

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej Moniczko :***
    Kiedy mogę się spodziewać kolejnego rozdziału, piz dalj, już nie mogę się doczekać dalszych losów Alicji. ♥

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo podoba mi się twoja wena, i mam nadzieję, że niedługo pojawi się nowy rozdział :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Świtny blog<3
    Ala jest z Hazza*.*

    OdpowiedzUsuń
  14. fajnie go prowadzisz . Brawo !

    OdpowiedzUsuń
  15. Boski blog! Jest jednym z moich ulubioonych!

    OdpowiedzUsuń
  16. oo są razem super:D rozdział fantastyczny:D

    OdpowiedzUsuń