piątek, 14 grudnia 2012

Rozdział XII


Szybko zerwałam się z łóżka i wybiegłam na korytarz. Zobaczyłam tam Zayna, który kłóci się z Niallem o żelki, a wszystko to obserwuje jakies 20 dziewczyn. Wyglądało to przezabawinie! Postanowiłam nie zawracać sobie już tym głowy, weszłam do pokoju i zobaczyłam że jest dopiero 18. Nie miałam co robić, więc wypakowałam swojego laptopa i sprawdziłam Twittera oraz Faecbooka. Nic zbytnio się nie zmieniło. Jak zwykle miałam kilka wiadomości od moich przyjaciół z Polski. Zobaczyłam że Tomek jest dostępny więc postanowiłam do niego napisać.
-,,Hej;* Co nowego u cb?’’ już po chwili otrzymałam odpowiedź
-,,Hej!;* W końcu się spotkaliśmy na fb! U mnie wszystko po staremu, jak zwykle nudno. Przykro mi że twój związek z Marcinem się zakonczył’’
. Nie chaiałam do tego wracać, znów wszystkie wspomnienia wróciły jak bumerang. Po chwili dopiero byłam w stanie odspisać
-,,Tak, zerwaliśmy. Jak pewnie zdążył się pochwalić to z jego winy. Ale nie chcę do tego wracać, pogadamy o tym gdy będę w Polsce;*’’
-,,Jak to w Polsce?! Kiedy przyjeżdżasz?! :D:D’’
-,,Tak się złożyło, że jestem w trasie koncertowej wraz z 1D i będziemy w Polsce;D Nie wiem dokładnie kiedy, ale najlepsze jest to że to niedaleko ciebie i całej reszty!!! :D’’
-,,No to super, już się nie mogę doczekać;)’’ Po chwili dopisał ,,Przepraszam cię kochana, ale muszę już iść, mama poszła do pracy w Kubuś znowu płacze…Mam nadzieję że się spotkamy, jak będziesz w Polsce;* Pa!:)’’
-,,Też mam taką nadzieje, Pa;*’’
Zanim się obejrzałam była już 20. Nie miałam co robić więc poszłam zobaczyć co robią chłopcy. Marta nadal spałam więc nie chciałam jej budzić. Po glosach dało się słyszeć że wszyscy są w pokoju Liama i Zayna. Zapukałam i weszłam. Widok chłopców, którzy się do siebie tulą był bardzo słodki. Nie wiem, po co i dlaczego się przytulają ale to naprawdę kochany widok! Sama do siebie się uśmiechnęłam i zaczęłam udawac obrażoną.
-Nie ładnie się tak beze mnie tulić, stoję tutaj sama jak palec a wy się cieszycie- powiedziałam smutnym głosikiem i zaczęłam udawać że płaczę
-Przepraszamy…-powiedział skruszony Harry- nie wiedzieliśmy że tutaj jesteś- dodał Zayn. Wszyscy do mnie podeszli i znów zaczęli się tulić, różnica była taka że ja stałam w środku i byłam przez nich duszona. –Ej, dobra, dobra!- krzyknęłam- bo mnie zaraz udusicie- w końcu mnie puścili..ufff.
-A ty czemu nie śpisz?- powiedział z troską w głosie Loui.
-Bo ktoś taki jak pan Niall i Zayn kłócą się na korytarzu o żelki i nie umiałam przez nich spać- wystawiłam im język- a potem pisałam z przyjacielem z Polski
-Przyjacielem, taaa? Może jakiś romansik się szykuje?- powiedział żartobliwie Harry
-Hahaha. No ty chyba sobie ze mnie żartujesz- wskoczyłam mu na barana i zaczął biegać ze mną po pokoju.
-Ok, możesz mnie już puścić
-Za całusa- powiedział z uśmieszkiem na twarzy
-W policzek?
-Hmmm…no ok.- powiedział po chwili zastanowienia. Gdy już przymierzałam się do pocałowania jego policzka, in odwrócił twarz i nasze usta się spotkały.
-O ty oszuście!- zawołałam
-Przepraszam…..- puścil mnie i udawał ze placze
-Dobrze, wybaczam- przytuliłam go i postanowiłam pójść spać.- Idę spać, wam też radzę- powiedziałam i przytuliłam każdego po kolei.
-A buziaki w policzek na pożeganie?- powiedział zasmucony Zayn.
-Już Harry dostał za was wszystkich, możecie mu za to podziękować- wyszłam z pokoju a za mną Harry, Niall i Louis. Oni udali się do swojego pokoju, a ja do swojego. Położyłam się do łóżka i zaczęłam słuchać piosenek z MP4, żeby nie zbudzić Marty. Nie umiałam tej nocy spać, wiele myśląc o Harrym. Czy ja się w nim naprawdę zakochałam? Dlaczego to wszystko jest takie trudne, czy on do mnie czuje to samo? Długo jeszcze myślałam aż w końcu zasnęłam. Rano obudziła mnie Marta, która krzątała się po pokoju.
-No wreszcie wstałaś!-oznajmiła z uśmiechem
-Nie umiałam spać, a jak już zasnęłam to mi się wstawać nie chciało- zasmiałam się lekko i udałam się do łazienki. Wzięłam gorący prysznic i ubrałam się w swój kochany zielony szlafrok. Następnie zrobiłam lekki makijaż i się ubrałam. Wybrałam czarne rurki, miętowy sweterek i pastelowe conversy. Gdy byłam już gotowa zaczęłam czytać gazetę. Do pokoju wpadli chłopcy.
-Heeeej!- zawołali
-Hej-powiedziłyśmy razem z Martą
-I jak gotowe do wyjścia?- zapytał z radością Harry
-Tak, już idziemy.- Marta powiedziała za nas obie
Poszliśmy zanieść walizki do limuzyny a potem na śniadanie. Na stołówce było wiele fanek chłopaków, a nasz stolik był odgrodzony od wszystkich innych, aby nikt nam nie przeszkadzał. Szybko zjedliśmy i pojechaliśmy do tymczasowego domu menadżera chłopaków gdzie czekał na nas autobus. Autokar był cały w ich zdjęciach a gdy weszłam do środka nie umiałam nic więcej z siebie wydobyć jak wielkie ‘’WOW’’. Po wejściu do autobusu była wielka skórzana kanapa, na prawo były poustawiane łóżka. Były one dwu piętrowe, szerokie i zaścielone jedwabistą pościelą. Po lewej stronie autobusu znajdował się czerwony aneks kuchenny i mała łazienka. Mimo tego ze była malutka miała prysznic z hydromasażem i olbrzymie lustro. Nigdy nie pomyślałabym że to wszystko może pomieścić jeden autobus. Chlopcy zdążyli się rozgościć, wszyscy już pozajmowali łóżka. Mi zostało ostanie nad Hazzą. Nie chętnie wspięłam się po malutkiej drabince i rozgościłam. Było naprawdę wygodnie! Louis i Liam wnieśli nasze walizki do autobusu i pojechaliśmy. Wszyscy zaczęliśmy się rozpakowywać co nam szybko poszło bo była tylko jedna szafa i reszta ubrań musiała zostać w walizkach. Po rozpakowaniu chwilę pogadaliśmy i dojechaliśmy na miejsce. Chłopcy mieli próbę, więc miałyśmy czas dla siebie. Poszłyśmy zwiedzać okolice Paryża. Spotkałyśmy fajnych chłopaków, ale nie zdążyłyśmy się wymienić numerami, gdyż zadzwonił Niall i powiedział że koncert zaczyna się za jakieś 30 minut. Szybko poszłyśmy, o dziwo nie miałyśmy problemu z dotarciem spowrotem pod autobus. Przeszłyśmy jeszcze trochę i zobaczyłyśmy wielką scenę, a pod nią miliony fanek. Widok nie zapomniany do końca życia. Poszłyśmy za kulisy przyiwitac się z chłopakami. Koncert już się zaczynał, a chłopcy wbiegli na scenę i zaczęli śpiewać One Thing. Fanki szalały, a my z Martą śpiewałyśmy razem z nimi ( oczywiście bez mikrofonów). Kiedy chłopcy śpiewali What Makes You Beautiful i Harry miał solówkę poprosili jedną z fanek na scenę. Wyglądało to bajecznie, ale gdy Harry zbliżał się do niej i patrzył prosto w jej oczy poczułam jak gdyby ukłucie w serce. Wiedziałam że jest gwiazdą i robi tak na każdym koncercie, to mimo wszystko bolało mnie serce. Może chciałam aby to była ja? Nie może, ale na pewno! Kiedy Harry kończył swoją solówkę ucałował dziewczynę w policzek i odporwadził do zejścia ze sceny. Reszta koncertu przebiegła szybko i pomyślnie. Jednak ja od solówki loczka byłam w złym humorze. Nie miałam ochoty na nic. Wróciliśmy do autobusu i chłopcy poprosili kierowcę, aby zawiózł ich do jakiegoś lokaju na dobrą kolację. Od kiedy wsiadłam do autobusu założyłam słuchawki i wyłączyłam się z tego świata. Wtedy podszedł do mnie Harry i usadowił się obok mnie.
-Hej, co ty taka nie w humorze?- zapytał z troską
-Nie wszystko, ok. Wydaje ci się
-Ala, przecież widzę że coś cię gryzie- nie dawał za wygrana
-Powiedziałam że wszystko jest OK- nie wytrzymałam i podniosłam głos
-Ej, mała nie krzycz na mnie.- powiedział ze smutkiem- skoro nie chcesz ze mną rozmawiać to ok. Nie wiem co zrobiłem źle ale przepraszam.- powiedział i odszedł.
Kiedy znów zaczęłam słuchać ktoś wyjął mi słuchawkę z ucha.
-Czego kurwa?!- nie miałam już sił, nawet nie da się spokojnie posłuchać piosenki.
-Bez takich, chciałem tylko pogadać- zaczął mulat, który przed chwilą wyjął mi słuchawki
-Nie wiem o czym byś chciał ze mną gadac…
-Chodzi o to że od koncertu dziwnie się zachowujesz, coś się stało?
-Nie, po prostu boli mnie głowa i nie mam na nic ochoty
-Nie wydaje mi się aby to było spowodowane tylko bólem głowy, ale ok.- powiedział z troską
-Przepraszam- powiedziałam i się rozkleiłam
-Ej, czemu płaczesz?
-No, bo to wszystko jest takie pojebane! Wyjeżdzam z Londyny, poznaje piatke zajebistych chłopaków, zrywam z chłopakiem i znowu się zakochuje! Czy to jest normalne?! Zachowuje się jak jakas rozwydrzona małolata, która przebiera w chłopakach jak w rękawiczkach!
-Nie mów tak!- powiedział stanowczym głosem- każdy ma prawo się zakochać, a kto jest tym szczęściarzem?
-Niestety nie mogę ci powiedzieć…może kiedyś się dowiesz- powiedziałam wymuszając uśmiech
-Ok, rozumiem. Nie będę naciskał.
-Dziękuje- wyszeptałam i mocno go przytuliłam
-Ok, chodź już bo już dojechaliśmy pod restauracje.- powiedział i wystawił ręce abym mogła zeskoczyć z mojego łóżka. Poszliśmy na kolację, Harry dziwnie się na mnie patrzył, był chyba zły o to jak się wobec niego zachowałam. Postanowiłam z nim pogadać, wysłałam mu sms aby poszedł za mną do łaznieki bo musimy pogadać. Wstałam i odeszłam od stołu, a za mną poszedł Harry. Gdy odchodziłam usłyszałam głośne ,,Ooooo Coś nam się tutaj szykuje’’. Miałam ochotę wtedy przywalić Louisowi ale na szczęście się powstrzymałam. Weszłam do łazienki a za mną Harry.
-Musiałas wybrać damską?- zaczął marudzić
-Cicho bądź i mnie posłuchaj- powiedziałam lekko podirytowana- Chciałam cię przeprosić za moje zachowanie w autobusie….
-OK, wybaczam, rozumiem to się nazywa napięcie przedmiesiączkowe- nie wytrzymałam na to co powiedział i wybuchnęłam głośnym śmiechem
-Haha, tak, chyba masz racje- próbowałam się uspokoić ale mi to nie wychodziło.
-Mogę wiedzieć dlaczego byłas taka zła?
-Jak to sam ująłeś napięcie przedmiesiączkowe.- znowu zaczęłam się śmiać
-A tak na poważnie?- jak zwykle nie dawał za wygraną
-Może kiedyś się dowiesz, ale to dopiero w swoim czasie. Ale Dziekuje że mi wybaczłes- ucałowałam go w policzek i już mieliśmy wyjść gdy….
_______________________________________________________________
Nie podoba mi się ten rozdział...;/ 
Od kolejnego postaram się pisac więcej przemyśleń albo od XIV bo ten juz miałam napisany:* 
Dziękuje za wszystkie komentarze, nawet nie wiecie ile one dla mnie znaczą! :D
Nowy rozdział- 12 komentarzy!
Mam nadzieję że was na to stać, a jeśli nie to kolejny pojawi się za tydzień:) 
Chciałam tez bardzo podziękowac za ponad 1000 wyświetleń:***

18 komentarzy:

  1. super rozdział ;p
    http://and-little-things-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Baaardzo mi się podoba! <3
    Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział, kochana!
    Weny życzę! <3
    No i oczywiście zapraszam do mnie na:
    http://marrymeharrystyles.blogspot.com/
    Pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Świeeetny. <33
    Czekam na kolejny, weny ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Ahh, już nie mogę się doczekać co stanie się w tej łazience :33

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi się podoba ;) Świetnie piszesz :P I także nie mogę doczekać się co się zdarzy w łazience ^^ Zapraszam tutaj, nie dawno zaczęłam pisać... Mam nadzieję że się spodoba mydreamitsyou.blogspot.com ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Boski. Świetny. Zajebisty. Czekam na kolejny.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne, nadrabiam zaległości i na pewno zaobserwuję.
    Zapraszam do mnie na http://november-1.blogspot.com/
    Liczę na komentarze i obserwację ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Najwidoczniej przyczynię się do następnego rozdziału. Bardzo fajny mi się podoba ;). Wiem, że u mnie byłaś i dzięki co za to, ale oprócz tamtego bloga mam jeszcze 6 innych, które znajdziesz w zakładce moje blogi. Dzięki :) http://believeloveatfirstsight.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście z chęcią poczytam twoje inneg blogi! :**

      Usuń
  9. Pisz kolejnego bo już mamy 13 komentów ! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jeden mój- się nie liczy:)
      I dwa twoje;*
      Ale myślę, że dodam jeszcze dziś wieczorem:)
      Mam nadzieję że wejdziesz i przeczytasz^^

      Usuń
  10. Suuuper.! Na serio świetne.! : )
    Mam nadzieję, że szybko pojawi się kolejny ; ****

    + OBSERWUJEMY? http://xxstereoheartsxx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Zarąbisty rozdział :D Tylko kurcze żal mi trochę Zayna :(
    A kiedy pojawi sie jakis czarny charakter haha ? Bo brakuje mi tylko takiego kogoś :D
    Ogólnie bardzo mi sie podoba :D

    - MLBL

    OdpowiedzUsuń