wtorek, 27 listopada 2012

Rozdział VII


Obraz, który tam, w tej chwili zobaczyłam wolałabym zapomnieć o nim do końca życia. Nie wiedziałam jak zareagować. Mój Marcin, mój! Obściskiwał i calował się z jakąs blondi! Czułam się potwornie, jakby ktoś wbił mi nóż w plecy. Nie chcę go już więcej widzieć! Nie chcę go nawet znac! Jedyne na co mnie było teraz stać to placz. Nie miałam odwagi podejść do niego i mu powiedzieć, że to koniec. Po prostu nie umiałam. Szybko pobiegłam za kulisy gdzie rozkleiłam się maksymalnie.
-Ei…co się stało?- podszedł do mnie Harry i mocno przytulił
-On..on…- nie umiałam wypowiedzieć tych słów nie potrafiłam!- on mnie zdradził i najprawdopodobniej nadal to robi z jakąs blondi!- w końcu to z siebie wyrzuciłam
-co?!- krzyknął- jak to?!
-Widzialam go jak całował się z jakąs blondi pod sceną.
-I co mu powiedziałaś?- zapytał z troską
-Nic, nie umiałam, nie miałam na tyle sił by do niego podejść i mu swoje powiedzieć.
-Rozumiem.- podszedł i przytulił mnie najmocniej jak umiał.
-Dziękuje, że jesteś- wyszeptałam mu do ucha.- Ale teraz musisz już isc, przerwa się konczy a twoje fanki czekają. Nie możesz ich zawieść tak jak Marcin mnie.- ostatni raz go przytuliłam i poszedł na scenę. A ja nadal nie mogłam uwierzyć, że Marcin. Mój Marcin zrobił mi coś takiego. Dlaczego?! Czym ja sobie na to zasłużyłam?! Cały czas nad tym myślałam. Koncert w końcu dobiegł końca, Harry nie wiem kiedy ale zdążył wszystko opowiedzieć chłopakom. Bez słowa wszyscy podeszli i mnie mocno przytulili. Nie wiedziałam jak im za to dziękować. Naprawdę ich kocham! Nie wiem jak mogę im się za to wszystko odwdzięczyć.
-Kochana, nie płacz. To zwykły dupek nie zasługuje na ciebie- powiedział Zayn
-Wiem że dupek, ale mój kochany dupek- powiedziałam i jeszcze bardziej się rozpłakałam
-Jeśli zrobił ci coś takiego raz, to możesz mieć pewność że zrobi to ponownie, więc radzimy ci wszyscy nie wierz, w jego obietnice. Zrób to dla nas.- powiedział Niall
-Wiem to i nie mam zamiaru mu wybaczać. On zrobił mi aferę o to ze przytuliłam się z Harrym, a dzień po przyjeździe do mnie zdradza mnie z jakąś nowo poznaną laską. Nie dam się już nabrać na te jego gierki.- próbowałam opanować swój płacz- Jeszcze raz wam za wszystko dziękuje- i mocno ich przytuliłam
-A teraz chodźmy już do domu- powiedział Louis
-A co z Marcinem, a co z waszymi fankami?!
- Ty jesteś najważniejsza, a z Marcinem zaraz sb pogadamy, powiedz mu żeby przyszedł do restauracji Inamo, to sobie pogadamy. – powiedział Liam
-ok, napisze mu sms.- zaczęłam pisać, ale nie wiedziałam jak zacząc…w końcu Harry wziął mi telefon i napisał; ,,Hej;* Za 15minut w restauracji Inamo, musimy sobie cos wyjaśnić. Do zobaczeniaJ ‘’
-Dziękuje Harry, dziekuje wam jeszcze raz za wszystko- powiedziałam i ruszyliśmy w drogę. Starałam się o tym nie myśleć, dzięki chłopakom było to możliwe bo ciągle mnie czymś zagadywali.
Doszliśmy do retauracji w jakies 20 minut, bo po dordze spotkaliśmy kilka fanek które chciały zrobić sobie zdjęcia z chłopakami. Zdziwiłam się gdy kilka dziewczyn poprosiło mnie abym ustawiła się z nimi do zdjęcia, czułam się dziwnie. Gdy widziałam ile te dziewczyny oddałyby by być na moim miejscu, chciało mi się za nie płakać. Przecież ja ich nie lubiłam, nie wiedziałam kto to nawet jest, a spotkałam ich na swojej drodze i zaprzyjaźniliśmy się. A one, które ich kochają nie mają i raczej nie będą miały już takiej szansy. Współczuje im, bo chłopcy są naprawdę świetnymi przyjaciółmi.
Kiedy zobaczyłam Marcina serce znów szybciej zaczęło mi bić, miałam ochotę stamtąd uciec i nigdy już nie wrócić. Ale wiedziałam że muszę to zrobić. Na przywitanie chciał mnie pocałować jednak go odtrąciłam.
-Ei..Ala co się dzieje, dlaczego się ze mną nie przywitasz, kochanie.- powiedział swoim troskliwym głosikiem
Nie umiałam nic powiedzieć, jednak coś we mnie zawrzało i nie wytrzymałam.
-Ty się kur** pytasz co się dzieje?! Czy ja będąc z chłopakiem, całuje się z pierwszym lepszym napotkanym?! Nie. A ty to dzisiaj zrobiłeś. Całowałes się z inną. To koniec, nie ma już nas i nie łudź się że ci wybaczę i że będzie wszystko, jak dawniej. Zdradziłeś mnie, a dobrze wiesz że tego nikomu nigdy nie wybaczę. Żegnaj.- już chciałam odejść gdy złapał mnie z rękę i odwrócił w swoją strone
-Kocham Cię, nie zapomnij o tym. A co do tego wydarzenia, to ta dziewczyna się na mnie rzuciła, nawet nie wiem jak ma na imię. Przepraszam Cię i pamiętaj że nie zakocham się w żadnej innej i będę o Tobie myślał każdego dnia o każdej godzinie. Bo Cię Kocham i nigdy nie przestane, mam nadzieje ze kiedyś mi wybaczysz…Jeszcze raz przepraszam.- podszedł pocałował mnie w policzek i odszedł- Wiesz czemu to robię? Bo mam do Ciebie szacunek, dam ci się zastanowić i to wszystko przemyśleć, bo wiesz że mógłbym cię przepraszać, zacząć całować i pewnie byś mi wybaczyła.- Pa, kocham Cię- i odszedł, odszedł już na zawsze mój kochany Marcin. Nie wiedziałam co robić usiadłam na krześle i znów zaczęłam płakać.
-Alicja, przepraszamy ale musimy już iść, bo pewnie fanki zaraz się zbiegną a razem z nimi fotoreporterzy i zapewne powstały by jakieś plotki a tego nie chcemy.
-Ok, rozumiem- wstałam i poszliśmy do limuzyny. Szybko wsiadłam i znów zaczęłam płakać, siedział obok mnie Harry więc wtuliłam się w niego. On ucałował mnie we włosy, czułam się przy nim bezpieczna, tak jak przy Marcinie. Dojechaliśmy pod ich dom.
-Wysiadamy!!!- zawołał głośno Louis
-Ale jak to?- zapytałam ze zdziwieniem
-No chyba nie myślałaś że cię zostawimy w takim stanie samej sobie- powiedział z troskliwym głosem Liam
-Dobrze, ale na pewno nie będę wam przeszkadzać?
-Ty? Nigdy, będziemy zaszczyceni twoją obecnością
Po wejściu Liam postanowił zrobić kolację, a ja z resztą chłopaków postanowiliśmy zagrać na konsoli.
-Jeeeea! Wygrałam, wygrałam!- zaczęłam skakać i cieszyć się jak małe dziecko z mojej pierwszej wygranej
-Oj to tylko dlatego że dałem ci fory- powiedział Harry
-Nie, to dlatego że jestem od was o wiele lepsza- zawołałam. Harry złapał mnie i zaczął łaskotać. Na szczęście udało mi się uwolnić i zaczął mnie gonić po całym domu. Nigdy się tak dobrze z nikim nie bawiłam- pomyślałam. Kiedy już miał mnie złapać ocalił mnie Liam, który zawołał:
-Kolacja gotowa! Kto się do 2minut nie zjawi ten nie je!- krzyknął
Oczywiście pierwszy był Niall, zaraz potem ja z Harrym, a na koniec reszta. Liam zrobił przepyszne spaghetti. Wszyscy byli już najedzeni, gdy nagle jednego z nich- Louisa naszła dzika myśl i rzucił w Zayna makaronem. Ten nie był mu dłużny i także go uderzył. Nie trwało to długo a wszyscy rzucali się ze wszystkim, byłam cała czerwona z sosu! Kiedy brakło już jedzenia zrobliśmy losowanie kto sprząta wyszło na mnie i Nailla. Reszta poszła się przebrać i oglądać filmy. Szybko nam zeszło, potem poszliśmy do pokoju, Naill dał mi swoją bluzkę, bo moja była cała brudna i dołączyliśmy do chłopaków oglądających film. Był tak nudny, że wszyscy już zasypiali.
-Mam pytanie do was- powiedziałam niepewnym głosem, nie wiem co mnie naszło ale to chyba moja głupia ciekawość
-Słuchamy- odpowiedzieli równocześnie
-Dlaczego tacy chłopcy jak wy, troskliwi, przystojni nie macie dziewczyn?
-Hmm..-zaczął Hary- myślę że dlatego że czekamy na tą odpowiednią i dlatego że nie chcemy ranić innych dziewczyn, bo wiemy jakie są fanki, gdyby dowiedziały się że mamy dziewczyny zapewne zaczęłby je hejtować. A my nie chcemy, aby one przez nas cierpiały- powiedział Liam
-Ah..rozumiem.- i wróciliśmy do oglądania filmu. Kiedy wreszcie się skończył chłopcy zaproponowali abym u nich została na noc, zgodziłam się, gdyż nie miałam nic innego do roboty w domu. Zostałam przydzielona do pokoju Harrego, gdyż to on miał największe łóżko.
-Tylko bez głupstw mi tam- zażartował Liam, gdy wchodziliśmy do razem do pokoju
- A co nie chcesz zostać wujkiem- zażartowałam
-Nie jak na razie mi się nie śpieszy. Dobranoc!
-Dobranoc.- Wow no, naprawdę nigdy jeszcze nie widziałam tak wielkiego łóżka! Harry dał mi spodnie z pidżamy i poszłam się przebrać. Szybko wróciłam i położyłam się spać. Długo rozmawialiśmy o sobie, śmialiśmy się, aż w końcu każde z nas zasnęło. Rano obudziałam się w….
____________________________________________________________
Heeej;* Mam nadzieję, że się podoba, kolejny rozdział jest już napisany więc postaram się go jak najszybciej dodać;D
Prośba: czytasz-komentujesz! :) Możecie polecać mojego bloga itp.? Bo jakoś średnio mi to idzie...:(
Z góry dziękuje:*

6 komentarzy:

  1. Świetny rozdział :) Na pewno tu jeszcze zajrzę :)
    Jak będziesz miała czas, miło by mi było gdybyś weszła ;x
    czasemslowanicnieznacza.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Super rozdział, podoba mi się ;)
    Zapraszam do mnie;

    http://and-little-things-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. hehe najbardziej spodobała mi się bitwa jedzeniem:D fantastyczny rozdział:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Twój blog jest super czytam go od początku i jestem w pod wielkim wrażeniem ;)

    OdpowiedzUsuń