piątek, 26 kwietnia 2013

Rozdział 33 ;)



Zbudził nas telefon. Okazało się, że był on od menagera chłopaków. Dziś wieczorem mają wyjeżdżać do Afryki, aby się zareklamować. W mediach głoszono, że jadą pomóc biednym dzieciom- bądźmy szczerzy ich menager myślał tylko o jednym, czyli sława, pieniądze, rozgłos. Mulat nie zadowolony z tej informacji wtulił się ponownie w moje ciało i tak leżeliśmy w ciszy przez dłuższy czas. Przerwała nam Marta, która przyszła powiadomić iż przygotowała śniadanie. Nie chętnie wstaliśmy i rozstaliśmy się- ja musiałam wziąć prysznic a Malik koniecznie wejść na swojego twittera. Po szybkiej jak na mnie kąpieli ubrałam się w jeansy i pastelową koszulę. Nie chciałam jakoś specjalnie ładnie się ubierać, zdecydowanie bardziej preferuję luźny styl. Po zjedzonym śniadaniu udaliśmy się z Zaynem na zakupy do galerii handlowej. Oczywiście gdy tylko dowiedział się o tym Harry i Liam- największe zakupoholiki świata- musieli jechać z nami. Tuż po wejściu do wielkiego budynku wokół tej trójki pojawiło się mnóstwo piszczących i proszących o autografy fanek. Kto by pomyślał, że potrafią ich znaleźć wszędzie. Dosłownie wszędzie. Razem z mulatem udaliśmy się do naszych ulubionych sklepów i zrobiliśmy ogromne zakupy. Wychodząc z ostatniego już sklepu nie potrafiłam unieść reklamówek. Mój ukochany miał ich bynajmniej dwa razy więcej niż ja, ale nie poddawał się i uparcie je niósł. W końcu oboje się poddaliśmy i wstąpiliśmy do Starbucks’a. Każde z nas zamówiło sobie kawę i zadzwoniliśmy do reszty. Oni także skończyli swoje zakupy i mogliśmy wracać. W drodze powrotnej chłopcy uparli się aby wstąpić do Tesco na zakup spożywcze- oczywiście ja musiałam się sprzeciwiać, gdyż ich nienawidzę. Niestety Liam był nie ugięty. Wyszliśmy z samochodu i już byliśmy fotografowani. Co oni z tym mają? Zastanawia mnie co jest dla nich dziwnego w tym, że normalni ludzie robią normalne- spożywcze- zakupy?! Minęliśmy ich i zaczęliśmy robić zakupy. Byłam z nimi po raz pierwszy w życiu na tego typu zakupach. Zachowywali się jak dzieci, które nie jadły rok! Każdy z nich- Harry, Liam i Zayn wzięli swój wózek i ładowali do niego wszystko co popadnie. Lądowało w nim wszystko- owoce, warzywa, pieczywo i miliony innych rzeczy. Po prawie dwóch godzinach męczarni udaliśmy się do kas. Chłopcy zapłacili tam niezłą sumkę, ale najwidoczniej się tym nie przejmowali. Kiedy w końcu siedzieliśmy w samochodzie postanowiliśmy odwiedzić jeszcze naszego chorego. W szpitalu wszyscy już nas znają, uśmiechają się do nas- a co najlepsze nie nachodzą i nie proszą chłopaków o autografy. Weszliśmy do Sali Nialla. Zastaliśmy tam siedzącą brunetkę. Uśmiechała się sama do siebie i klikała coś na telefonie. Po cichu podbiegłam do niej i zaczęłam łaskotać. Zdezorientowana kręciła się i wyrywała. Nie trwało długo jak to ona mnie atakowała, tak walczyłyśmy ze sobą co najmniej pięć minut. Chłopcy patrzyli na nas z minami typu ‘’WTF?!’’ a my tylko spojrzałyśmy na siebie i zaczęłyśmy głośno się śmiać. Kiedy w końcu każda z nas się opanowała usiadłyśmy ponownie obok łóżka Nialla.
- Czyli dziś wyjeżdżacie?- zapytałam się dla pewności.
- Tak, o osiemnastej mamy samolot- Liam spojrzał na mnie i lekko się uśmiechnął.
- A to ile tam będziecie?- w końcu odezwała się Marta, sama chciałam się o to zapytać ale na szczęście mnie w tym wyręczyła.
- Sami nie wiemy- wzruszył ramionami Malik- ale myślimy, że coś około tygodnia- widać, że był bardzo smutny. Nie dawno co zostaliśmy parą, a tu już musimy rozstać się na tak długi czas. Było to dla nas obojgu bardzo trudne. Nie wyobrażamy sobie bez siebie życia. Gdy tylko nie ma go obok mnie przez godzinę czuję się jakby minęła cała wieczność. Skierowałam się w stronę mulata i usiadłam mu na kolanach. Delikatnie wtuliłam się w jego szyję. Kołysał mnie delikatnie na prawo i lewo. Czułam na sobie wzrok nie kogo innego jak Stylesa. Dziwnie się z tym czułam. Nie potrafiłam znieść myśli, że dziecko które noszę w swoim brzuchu może być JEGO. Tego kędzierzawego chłopaka posiadającego zielone tęczówki. Siedzieliśmy tam jeszcze chwilę, niestety chłopcy musieli jechać aby się spakować i przyszykować.
Po powrocie do domu ja zamówiłam trzy duże pizze, a chłopcy poszli do swoich pokoi aby się spakować. Siedziałam i oglądałam telewizję, nie miałam nic innego do roboty. Kilkadziesiąt minut później przyjechał dostawca pizzy. Odebrałam ją i zapłaciłam. Nie musiałam nawet ich wołać, sami siedzieli przy stole jak małe dzieci czekające na obiad w przedszkolu. Położyłam pizze na stole i wyjęłam ketchup z lodówki. Dodatkowo dałam każdemu szklankę i nalałam soku. Sama nie wiem co we mnie wstąpiło, nigdy wcześniej nie byłam wobec nich tak przesadnie miła i uprzejma. Wszyscy zajadali się ciastem z dodatkami, tylko ja nie miałam na nie najmniejszej ochoty. Wstałam podeszłam do lodówki i wyjęłam ogórki konserwowe do tego zabrałam ze sobą masło orzechowe i dosiadłam się ponownie do chłopaków. Odkręciłam słoik i zaczęłam zajadać się pysznymi ogórkami. Zanurzyłam je w maśle orzechowym i delektowałam się smakiem. Miałam wrażenie, że chłopcy zaraz zwrócą to co zjedli, ale nie przejmowałam się tym. Po zjedzeniu prawie całego słoika masła postanowiłam pozmywać. Pomógł mi w tym Styles, który koniecznie chciał porozmawiać. Nie miałam ochoty na takie rozmowy w gronie innych przyjaciół no i mojego Zayna. Zaproponowałam chłopakowi spacer po parku. Bez wahania się zgodził. Narzuciłam tylko na siebie płaszczyk i wyszliśmy. Przez pierwsze kilkanaście minut szliśmy w ciszy, co jakiś czas spoglądając na siebie. W końcu dotarliśmy do parku. Usiadłam na jednej z ławek i spoglądałam z niecierpliwieniem na chłopaka. Chciałam dowiedzieć się o co mu chodzi, o czym chciał tak koniecznie ze mną rozmawiać.
- Alicja…- poprawił swoją grzywkę i uniósł oczy tak, że wpatrywały się prosto w moje- czy to dziecko…czy ono może być moje?- jego głos się załamywał, był pełen strachu. Ale co ja mu miałam odpowiedzieć? ,,Harry nie wiem czyje to dziecko w ostatnim razie spałam z tobą i Zaynem’’ To by zabrzmiało dziwnie. Jeszcze wczoraj modliłam się by tylko o to nie zapytał, by nie chciał się dowiedzieć. Nie wiem czemu byłam taka głupia i myślałam, że tego nie zrobi. Chyba każdy chce wiedzieć czyje to dziecko- każdy tylko nie ja. Zrezygnowana spojrzałam na niego.
- Harry….- z moich oczu popłynęło kilka łez- ja nie wiem. Ja nic nie wiem- oczy chłopaka z pełnych iskierek radości posmutniały, na twarzy nie można było dostrzec dołeczków, a grzywka którą wiecznie poprawiał tym razem opadała na czoło zakrywając także oczy. Przybliżyłam się do niego i przytuliłam. Tak, tego mi było trzeba. Jego silnych ramion, jego dotyku i ciepła. Po chwili się ocknęłam i odskoczyłam od chłopaka. Ala kurwa co ty wyprawiasz?! Czułam się źle z tym, że okazałam mu swoją słabość, że pokazałam to, że nadal mi na nim zależy. Co on sobie o mnie nie pomyśli? Jak będę wyglądała w jego oczach? Chciałam jak najszybciej uciec z tego miejsca, chciałam o wszystkim zapomnieć i już nigdy do tego, ani do wszystkiego co było wcześniej nie wracać.
- Przepraszam- były to jedyne słowa na jakie było mnie teraz stać, nie potrafiłam nic więcej z siebie wydusić- muszę już iść- wstałam i poszłam. Od tak sobie. Jak małe dziecko bojące się konsekwencji. Wstałam i odeszłam od niego. Nie wytłumaczyłam nic. Tak po prostu. Stchórzyłam. Jestem wielkim tchórzem. Nie potrafię nikomu powiedzieć co tak naprawdę czuję, nikt nie wie co łączy mnie z Harrym, ani z Zaynem. Media mają swoją wizję, moja rodzina ma swoją. Tylko ja wiem jak jest naprawdę. Kogo kocham, a kogo nienawidzę. Ale jest za wcześnie by ujawniać to światu. Nie teraz. Nie teraz, gdy właśnie zaczyna się wszystko układać. Idąc uliczkami Londynu nadziałam się na kilku ludzi, nie potrafiłam iść w spokoju, powoli. Śpieszyłam się. Nie wiem gdzie. Chciałam gdzieś uciec, ale nie miałam jak ani gdzie. W końcu trafiłam do szpitala, w którym leżał Niall. Udałam się do jego Sali. Tym razem nie było tam nikogo. Usiadłam obok łóżka. I zaczęłam się zwierzać. Dlaczego? Musiałam się komuś wygadać, a przecież on i tak tego nie słyszy. Wylałam litry łez, przeklnęłam ten świat milion razy, a jeszcze więcej narzekałam na siebie i swoje życie. Powiedziałam mu wszystko od początku do końca. Było już dosyć późno, telefon w mojej kieszeni zaczął wibrować. Wyszłam z Sali i odebrałam.
- Kochanie gdzie jesteś? Martwię się o Ciebie- mówił tak zatroskanym głosem, martwił się o mnie. Naprawdę się martwił, wiem to. Poczułam w swoim sercu ciepło. Ciepło, które on przekazał mi tymi kilkoma słowami.
- Jestem u Nialla. Nie martw się o mnie. Zaraz tam będę. – cmoknęłam mu jeszcze w słuchawkę i się rozłączyłam. Czym prędzej wybiegłam ze szpitala i złapałam taksówkę. Na szczęście nie było żadnych korków. Już po chwili byłam pod domem chłopaków. Wielki czarny mercedes stał już pod ich domem i mieścił w sobie większość ich walizek. Chłopcy biegali tam i z powrotem ładując wszystko co się dało. Zayn widząc mnie podbiegł i okręcił wokół własnej osi, a następnie przybliżył się do mnie i namiętnie ucałował moje usta. Spojrzał mi w oczy i wyszeptał ciche ‘’Kocham Cię’’. Przytuliłam się jeszcze raz do niego i tak staliśmy. Z ciemnych chmur leciały krople deszczu. Stawał się on coraz bardziej intensywny. Oboje byliśmy mokrzy, jednak żadne z nas nie zwracało na to uwagi. Otuleni własnym ciepłem, własną miłością żyliśmy we własnym świecie, własną chwilą. Niestety przyszedł czas pożegnania. Podeszłam do każdego i mocno przytuliłam. Jedynie z Harrym… z nim było inaczej. Nie potrafiłam ponownie go przytulić. Kosztowało mnie to ostatnim razem zbyt wiele. Podeszłam do niego i poklepałam po ramieniu. Był on tym widocznie zdziwiony, jednak darował wszelkie komentarze. Najgorzej było z mulatem. Nie mogłam się z nim pożegnać. Za każdym razem, gdy już miał odchodzić wracaliśmy do siebie i tkwiliśmy w mocnym uścisku. W końcu podszedł Liam i zabrał mojego ukochanego. Pomachałam im ostatni raz i wróciłam do ich domu. Na czas ich nieobecności był on do mojej dyspozycji. Udałam się do pokoju Malika i załączyłam laptopa. Na mojej twarzy momentalnie pojawił się uśmiech, gdy zobaczyłam tapetę Malika. 

Jest to chyba moje ulubione zdjęcie, jakie kiedykolwiek miałam zrobione. Nie myślałam jednak nigdy, że ktoś będzie w stanie ustawić sobie mój wizerunek na tapecie! Weszłam na swojego twittera i napisałam ‘’Thank you very much Zayn! Love You! xx’’. Poprzeglądałam jeszcze kilka stronek i poszłam zrobić sobie kolację. Po tych ogromnych zakupach miałam jedzenia do wyboru do koloru. Postanowiłam zrobić sobie sałatkę. Lubię gotować, więc wszystko robiłam z wielką chęcią i uśmiechem na twarzy. Zadzwoniłam jeszcze do Marty, aby wpadła i została na noc. Urządziłyśmy sobie wieczór filmowy. Po godzinie dwunastej zadzwonił Zayn z wiadomością, iż dotarli na miejsce. Porozmawialiśmy jeszcze chwilkę i się rozłączyłam. Znudziło nam się oglądanie, więc postanowiłyśmy pójść spać. Jutro obie miałyśmy zamiar iść do szkoły, także było to wskazane. Wzięłam jeszcze szybki prysznic i położyłam się w łóżku Malika.
* tydzień później*
Tak! W końcu! To już dziś! Mój kochany, najukochańszy na świecie skarb wraca! Już nie mogę się doczekać. Mam ochotę skakać z radości. Szybko wstałam i się ubrałam. Zrobiłam delikatny makijaż i ubrałam to co miałam pod ręką czyli spodnie dresowe i bluzę. Do tego założyłam jeszcze tylko Vansy i wyszłam z domu. Wsiadłam szybko do taksówki, w której czekała już na mnie moja siostra i udałyśmy się na lotnisko.  

 Kiedy tylko ujrzałam Zayna czym prędzej do niego podbiegłam. Ten zrobił to samo, więc spotkaliśmy się w połowie drogi. Pomimo tego, że codziennie pisaliśmy, rozmawialiśmy przez telefon przy skype czuliśmy się bez siebie okropnie. Każdy dzień stawał się monotonny szkoła, nauka, dom, szkoła… Dzięki niemu wiedziałam co to życie, mogłam wspaniale się bawić. Staliśmy na środku lotniska i nie potrafiliśmy się sobą nacieszyć. Najchętniej oboje zaczęlibyśmy skakać ze szczęścia i całować się przez wieczność, ale pewnie nie wyglądało by to przyjemnie. Czułości zostawiliśmy na później.
- Czy nasze gołąbki zechcą udać się do domu?- oboje oderwaliśmy się od  siebie i spojrzeliśmy na roześmianego Louisa.
- Jasne- odpowiedziałam skrępowana. Zayn widząc moje rumieńce na twarzy objął mnie jedną ręką w pasie i mówił czułe słówka. Czułam się wyjątkowo, jak jedyna i najpiękniejsza dziewczyna świata. Nie lubię się tego uczucia, ale przy nim wszystko było możliwe.
Po powrocie do domu zadzwonił telefon. Marta szybko go odebrała i wracając o mało co nie spadła ze schodów- tak mądrzy ludzie na tym świecie mają telefony na piętrze.
- Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!- zaczęła krzyczeć z radości i podskakiwać. Nikt nie wiedział o co chodzi. Staraliśmy się to odkryć, ale nikomu nic nie przychodziło na myśl. W końcu podeszłam do dziewczyny- co było bardzo ryzykowne, gdyż wymachiwała rękami na wszystkie strony- i złapałam za jej ramiona.
- Marta dowiemy się o co chodzi?! – krzyknęłam. Inaczej nie zwróciłabym jej uwagi. Za bardzo była pochłonięta cieszeniem się z czegoś o czym my nie mieliśmy pojęcia. Spojrzała na mnie marszcząc czoło.
- Niall!- krzyknęła- on się obudził, mój kochany Niall się obudził, żyje i jest w bardzo dobrym stanie!- skakała i piszczała ze szczęścia. Wszyscy momentalnie zaczęli się cieszyć i rozmawiać o nim. Nikt jednak nie wpadł na prosty, ale genialny pomysł.
- A może tak do niego pojedziemy? – zapytałam wszystkich wskazując na kluczyki z samochodu.
- Genialny pomysł! – Louis zerwał się z kanapy i wybiegł w samych skarpetkach do garażu.
- Idiota, idiota- powtarzałam po cichu. Wzięłam mu buty i poszłam za nim. Harry także wziął kluczyki i wszyscy poszliśmy do samochodów. Jeden taki już stał przed garażem i wydawał charakterystyczny dźwięk klaksonu. Otworzyłam drzwi i rzuciłam mu jego butami prosto w twarz.
- Masz i udław się- rzuciłam i wystawiłam chłopakowi język. Wsiadłam na tyły samochodu obok Zayna. Obok Lou siedziała Marta. Natomiast z Harrym pojechał Liam.
Wszyscy byliśmy bardzo podekscytowani. Tak dawno nikt z nas nie mógł zamienić z nim choćby słowa. Wszyscy układaliśmy sobie w głowach co mu powiemy na przywitanie. Oczywiście w drodze do szpitala nasz genialny szofer- Louis- musiał wpaść na pomysł aby pojechać do Nando’s i kupić blondaskowi jedzenie. Czasami jego spontaniczność i pomysły mnie zabijają.  W końcu dotarliśmy do tego szpitala. Każdy z nas chciał jak najszybciej ujrzeć chłopaka, porozmawiać z nim. Wbiegliśmy do Sali jak zwierzyniec. Blondynek siedział oparty o stos poduszek i spoglądał na nas ze zdziwioną miną.
- Niall!- krzyknęła Marta.-Nawet nie wiesz jak się cieszę, że cię widzę!- podeszła do niego i chciała go ucałować, ale ten ją odtrącił.
- Kim ty jesteś? Kim wy jesteście?- spoglądał na nas jak gdyby widział nas pierwszy raz. Nasze twarze momentalnie zbladły. On nas nie pamięta? Ale jak to możliwe? Lekarz o niczym takim nie wspominał. A może jednak? Dlaczego właśnie on? Dlaczego nas to spotyka?! No ja się pytam dlaczego?!
- Niall…kochanie… to my…- z oczu Marty zaczęły płynąć łzy. Stała się bezradna. Chciała go przytulić ucałować. Tak jak każdy z nas.
- Jak możesz nas nie pamiętać?- zapytał ‘obrażony’ Louis- przecież jesteśmy jedną wielką rodziną. Ja, ty, Zayn, Liam i Harry. Wszyscy razem na zawsze! Pamiętasz?
- Przepraszam…- pokiwał głową blondyn- nie potrafię….



 ____________________________________________________________
Hej, hej! ;)
I jak rozdział? Mi się jakos nie podoba... chyba jeden z najgorszych;( Przepraszam, ale mam totalny brak weny ! :(
Widzę, że mój ostatni apel poskutkował! :D Jest 71? Komentarzy! <3
Oby tak dalej! <3
Proszę was
KOMENTUJCIE! ! ! ♥ ♥ ♥
Zwykle dwa słowa, zdania z znaczą dla mnie tak wiele, wiem że mam dla kogo pisać!
Przy okazji przypominam wam o moim drugim blogu! :)
wpadajcie i oceniajcie! :)
Chciałabym wam także polecić bloga! Jest świetny! :) Wejdźcie i skomentujcie czy co tam chcecie.xd
Z góry bardzo wam dziękuję !!! ♥ 

93 komentarze:

  1. Dobra aaaa obudził się i aaaa jak to nie pamięta?! Jak no nie, nie ,nie. Kurczę...moje marzenia legły w gruzach. Dobra trzeba wziąć się w garść i czekać na nexta. Spokój...wdech, wydech. Okay. Zanim jeszcze się załamałam to brechtałam się z Louis'a, ale to szvczegół ;) Świetny rozdział i ja pamiętam o twoim drugim blogu. Kochammm cię <3
    Team lider Alicja&Harry i aww przytuliła go.

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo świetny czekam <33

    OdpowiedzUsuń
  3. mam nadzieję że szybko dodasz :*************

    OdpowiedzUsuń
  4. Na początku myślałam, że nowy rozdział niczego szczególnego nie wniesie, ale końcówka mnie powaliła. Pierwsze moje myśli były takie, że Niall ich po prostu wkręca, ale po chwili doszłam do wniosku, że on na serio ich nie pamięta. Nie chciałabym być na miejscu ich wszystkich, a szczególnie Marty, która tak kocha naszego blondaska. No nic, czekam na kolejny rozdział. Pozdrawiam.
    http://k-a-y-l-e.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. WYJEBANY W KOSMOS

    I LOVE YOU <333

    CZEKAM NA NASTĘPNY *.*

    OdpowiedzUsuń
  6. Oby Niall tylko żartował i żeby wszystko pamiętał ; o Rozdział świetny i czekam na nn <3


    http://you-gave-away-the-things-you-loved.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. jak ja cię kocham
    teraz to tylko pozostaję mi czekać
    :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojejciu...szkoda mi Marty. Tak bardzo cieszyla sie z tego ze Niall sie wybudzil a on nic nie pamieta:( Rozdzial mi sie bardzo podoba:*

    OdpowiedzUsuń
  9. BOSHE JAKI ROZDZIAŁ !!!!!!!!!!!!!!!!

    NIE UMIEM OPISAĆ GO SŁOWAMI <33

    JESTEŚ CAŁKIEM INNA NIŻ WSZYSTKIE BLOGERKI BO POSIADASZ WIELKI TALENT ^^

    MAM NADZIEJĘ ŻE BĘDZIESZ PISAŁA DOŚĆ DŁUGO TO ARCYDZIEŁO BO GDZIE JA ZNAJDĘ TAK WSPANIAŁEGO BLOGA JAK TWÓJ <33/OLKA *__*

    OdpowiedzUsuń
  10. omg !!!

    ja też prowadzę bloga ale ja z moim pisaniem nie dorastam ci do pięt ;p
    ale mam nadzieję że dodasz jak najszybciej

    ALWAYS LOVE MONICZ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skąd wiesz jak mam na imię? ;>

      Usuń
    2. hah bo Cię dobrze znam i nadal nie mogę się nadziwić jak cudownie piszesz :)

      Usuń
    3. aaa .xd
      A skąd mnie znasz? :D
      Może się zdradzisz? ;>

      Usuń
    4. znamy się ze szkoły :)
      a co do ujawnienia się do się jeszcze zstanowię :)

      czekam na następny tak samo wspaniały rozdział :)

      Usuń
    5. Aaa.... no to jednak mi dużo dało;) xd
      Ale i tak talentu nie mam;*
      No mam nadzieję, że się ujawnisz ^^

      Usuń
    6. masz wielki talent naprawdę ;*

      a co do ujawnienia się to nazywam się Magda G.

      nie chce pisać tu swojego nazwiska mam nadzieję że rozumiesz :))

      Usuń
  11. chciałabym mieć taki wielki talent jak TY


    ;( strasznie mi się szkoda zrobiło Marty :(

    mam nadzieję że się wszystko wyjaśni czekam na następny :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Awwwww mega mega mega...
    Czemu on ich nie pamięta :'(
    Czekam na nexta ♥
    Zapraszam do mnie:
    http://just-you-and-one-direction.blogspot.com/
    Agan :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Boski normalnie płacze kocham ciebie to jest boskie

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedy nowy?! Jak możesz kończyć w takim momencie?!

    OdpowiedzUsuń
  15. ojejkuuuu <3 Jaki cudowny rozdział! Jest taki iduvhdiuvghsxui! Bardzo mi się podoba, masz ogromny talent! Tylko skończyłas w takim momencie! Grrr! :D Hah, dałaś link do nie tego bloga, ale co ja tu będę narzekać! Powinnam się zachwycać rozdziałem <33
    Pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
  16. Jej rozdzial świetny <33
    Bardzo mi się podoba jak piszesz mam ciekawy styl pisania :)
    Czekam na następny ^^
    Pozdrawiam <33
    Olcia Styles
    irresistibleharrystyles.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. *WITAJ KOCHANIE ! *,*
    aw, nawet nie wiesz jak się cieszę,że dodałaś kolejny rozdział! haha, mam takiego banana na twarzy, że masakra : 33
    ten blog zdecydowanie należy do jednych z moich ulubionych i Ty zapewne o tym dobrze wiesz..zresztą nie ma się co dziwić - skoro masz tak ogromny talent do pisania : ) !
    zazdroszczę Ci oczywiście tego .. tych ciągłych pomysłów na dalsze rozkręcanie akcji , ciągłej weny !
    gdy czytałam ten rozdział to normalnie sikałam w momencie, gdzie Ala wraz z chłopakami udała się na zakupy! jednym słowem ŻARŁOKI xd innego
    określenia znaleźć na to nie mogę xdd trochę się wkurzyłam, jak okazało się że osobą, która do nich zadzwoni był ich manager .. no kurde .. Niall leży sobie w szpitalu - biedny walczył o życie , a ten
    im jeszcze kazał jechać i się promować ,no sorry ; //
    jak sama napisałaś, minął tydzień odkąd Ala dowiedziała się że będzie mamą! przecież ona sama wymyśliła że dokładnie co tydzień będzie robić zdjęcie brzuszka - no i co ? ;cc xdd
    + nadal mam taką cichą nadzieję, że ojcem będzie jednak HARRY ! no i że .. ona mu wybaczy i jak dzidziuś się urodzi(jak to dziecko Harrego.. to pewnie dziewczynka i Darcy *,* xdd? ) to będą taką dużą,pełną,wspaniałą rodziną. chociaż teraz to i Zayna mi by było szkoda .. no bo kurde- rozkochała ich w sobie obydwóch i teraz masz.. : ccc cóż .. w każdym bądź razie rozdział świetny!
    ale martwię się o naszego Niallera ._. kurde mać no! przecież to jakiś głupi i pieprzony żart musi być! on MA pamiętać, ma być wszystko dobrze ; / mam nadzieję, że robi sb z nich jaja xddd i wszystko się wyjaśni .. OBY! <333 cóż , do następnego.
    KCKCKCKC ! <33 XD : 3
    AA NO I WENY SKARBIE : )

    OdpowiedzUsuń
  18. A...a...a...a...ale jak to ich nie pamięta? Aż mi się łezka w oku zakręciła...Niall?? Jak to??
    No i rozmowa Ali i Harrego...hmmm
    I wyjechali :c i wrócili c:
    Ale z Blondynkiem...to mnie zaskoczyłaś.
    Rozdział genialny, wspaniały i świetny!
    Czekam na nn
    Pozdrawiam
    Luna :3
    Ps. Zapraszam na nn

    OdpowiedzUsuń
  19. Kocham, kocham, kocham i jeszcze raz kocham

    OdpowiedzUsuń
  20. Cześć. Jeśli nadal chcesz recenzję bloga to jesteś zmuszona dodać link do Czystych Opowiadań :> Pozdrawiam LMKY

    OdpowiedzUsuń
  21. AAAAAAAAAAA
    Mooje uczucia :
    - szczęście
    - smutek
    - ból
    - przykrość
    - zachwyt
    - obłęd
    - radość
    - uśmiech :D
    Jejciu jaki cudny rozdział ! Wiesz jak sie ciesze że go dodałaś :)
    I co ?! Niall ich nie pamięta !!!!!!!!!!!!! Nie ! :(
    No cuż jestem ciekawa co wymyślisz dalej :) jak na razie to brak słów :)
    czekam nn xx
    i dziękuję na komentarz na moim blogu to jest bardzo miłe co napisałaś :) jeszcze raz dziękuje . :D *.*
    http://eternal-life-of-one-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. AAAAAA! O kurde obudził się! Ale nic nie pamięta ;C
    ładne to zdjęcie na tapecie u Zayn'a ;D
    Uwielbiam Cię! Kocham tego bloga! ;* Nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału ;3

    OdpowiedzUsuń
  23. Woow. Fajnie że się wybudził, mam nadzieję że szybko odzyska pamięć. Czekam na nexta, pozdrawiam Asiek :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Jejuńku!To jest takie cuuuuuudowne!<3 kocham,kocham i jeszcze raz kocham!

    OdpowiedzUsuń
  25. <33
    OMOMO CZEKAM Z NIECIERPLIWOŚCIĄ :*

    OdpowiedzUsuń
  26. hej :)
    co ty mówisz ze rozdział jest nudny ??

    to przecież nie prawda :)

    okok czeka na następny :*****

    OdpowiedzUsuń
  27. już nie mogę się doczekań papapap;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Super!*-*
    Nie mogę doczekać się nn:*
    Masz wielki talent!
    Życzę weny! Juliet:)
    iamabigtrouble.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. swietne ! mam nadzieje, że to będzie dziecko harrego. a niall odzyska pamięć i przypomni sobie jak ala była u niego w szpitalu i z nim rozmawiala.
    czekam na następny odcinek

    OdpowiedzUsuń
  30. Muszę stwierdzić, że z każdym rozdziałem więcej piszesz. Mniej chaotycznie i jakoś bardziej uczuciowo ;) oczywiście, podoba mi się to i gratuluję. Niedługo będziesz nam tu rozdziały na miarę sławego pisarza prezentować :D
    Hm, ale jak to?! Niall stracił pamięć? Ala zastanawia się kto jest ojcem dziecka?! W sumie się jej nie dziwię, ale bardziej to wszystko wskazuje na Harrego. Nic nie zrobi, ale jeśli urodzi się mały loczek, to Malikowi gały z oczodołów wylecą ;)
    Czekam na kolejny, i pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Zostałaś nominowana do Libster Award :)
    Informacje tu : http://forever-directioners-69.blogspot.com/2013/04/libster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  32. interesting! would you like to follow each other in gfc and bloglovin? let me know!

    OdpowiedzUsuń
  33. <33

    mam nadzieję że Niall odzyska pamięć :)

    czekam z niecierpliwością co wydarzy się w następnym :**

    ~ patii :")

    OdpowiedzUsuń
  34. AWWWWW !!!!!!!!!!


    PROSZĘ CIĘ NAPISZ WCZEŚNIEJ NIŻ ZA TYDZIEŃ BO NIE WYTRZYMAM :)

    OdpowiedzUsuń
  35. COOOO ???!!

    JAK TO NIALL STRACIŁ PAMIĘĆ ??

    MAM NADZIEJĘ ŻE JĄ ODZYSKA ;)



    HAHAHAH OSTATNIO GADAŁAM Z MOJĄ PRZYJACIÓŁKĄ Z CHORWACJI I POLECIŁAM JEJ TEGO BLOGA ;)

    TERAZ CO DZIENNIE TŁUMACZE JEJ JEDEN ROZDZIAŁ

    HAHAH JESTEŚMY NA 3 :)

    CZEKAM Z NIECIERPLIWOŚCIĄ

    PS. JAKA PIĘKNA TAPETA ZAYNA <33

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, no to współczuje tego tłumaczenia;O

      Usuń
  36. jak to ci się rozdział nie podoba ??

    hymm...

    przecież jest świetny zresztą jak każdy u ciebie <333


    mam nadzieję że dodasz jak najszybciej może wcześniej niż za tydzień :)

    ale zrozumiem jeśli za tydzień i tak będę czekać bo KOCHAM CZYTAĆ TWOJE OPOWIADANIE JEST CAŁKIEM INNY NIŻ WSZYSTKIE O ONE DIRECTION <33


    CZEKAM NA NASTĘPNY Z DZIKIM POŻĄDANIEM



    CAŁUJĘ/LOLA *_-_*

    OdpowiedzUsuń
  37. CHYBA KAŻDY SIĘ ZE MNĄ ZGODZI ŻE TO NIEPRAWDA Z ETEN ROZDZIAŁ JEST NUDNY JEST JAK KAŻDY WSPANIAŁY I ZASKAKUJĄCY.WKURZAJĄ MNIE WSZYSTKIE BLOGI KTÓRE SĄ JAK FLAKI Z OLEJEM TAKIE NUDNE I PRZEWIDYWALNE.
    TWÓJ TAKI NA SZCZĘŚCIE NIE JEST .

    CZEKAM I MAM NADZIEJE ŻE WSZYSTKO Z NIALLEM BĘDZIE DOBRZE :**


    OdpowiedzUsuń
  38. świetny alicjo :**

    mam do Ciebie prośbę :)
    podała byś swojego fb ??
    pod moim komentarzem :)

    chciałam napisać do Ciebie na priv i spytać Cię o jedną bardzo ważna rzecz :)


    PS. CZEKAM NA ODPOWIEDZ A ROZDZIAŁ CUDO ;***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie podaję swojego fb :)
      Jeśli masz pytanie napisz na e-maila:)
      direction_with_me@op.pl
      Pozdrawiam! xx

      Usuń
  39. Rozdział jest cudowny..
    Końcówka.. ugh, prawie się popłakałam :(
    Ale chyba tak miało być, tak?
    Jak możesz mówić, że Ci się nie podoba?!
    Ja go uwielbiam.
    Ten rozdział jest świetny.
    To, jak piszesz jest świetne.
    Eeeeeeeeeej, no oddaj trochę talentu!
    Ściskam, pozdrawiam i czekam na kolejny... ;3
    Caroline. x

    OdpowiedzUsuń
  40. A mi się tam podoba… i to bardzo. Smutny koniec. Biedny Niall:(

    ps: zapraszam na mój blog opowiadanie withmysmallworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  41. Rozdział cudowny, zresztą jak każdy, dzisiaj wszystko przeczytałam ;D
    Końcowka...;c;c;c;c Nie mogę się doczekać kolejnego ;*
    Pozdrawiam Eve;*

    [SPAM]
    Na www.be-with-me-baby.blogspot.com pojawił się 6 rozdział. Serdecznie zapraszam i liczę na szczerą opinie. Pozdrawiam Eve;*

    OdpowiedzUsuń
  42. Życie szesnastoletniej Elodie Mercer zmienia się raz na zawsze w dniu, w którym do jej domu trafia pewien dziwny, cuchnący kundel. W rzeczywistości Woody jest ostatnim z wilkenów - istot, które, jak sądzono, istnieją tylko w baśniach. Wkrótce potem Elodie dowiaduje się, że Woody uciekł ze ściśle tajnej placówki badawczej i poszukuje go kilku naprawdę złych ludzi...

    Serdecznie zapraszam Cię do zagłębienia się w niezwykłej przygodzie, która, miejmy nadzieję, zaciekawi Cię i wciągnie :)
    [http://dreams-are-renewable.blogspot.com/]

    OdpowiedzUsuń
  43. jeju no zabiję ! :D
    miało być juz tak pieknie.. Niall się wybudził..
    ale nie.. amnezja! :D
    no pięknie ;c
    ale wszystko i tak jest bosko, pieknie itd <3
    czekam na nn ;)

    iwanttodieforonedirection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  44. Kiedy planujesz zakończyć bloga?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze nie wiem:) A co chcesz, żebym już skończyła? :D

      Usuń
    2. NIE NIE !!!!!!!!!

      Z CIEKAWOŚCI ALE ON JEST NAPRAWDĘ ŚWIETNY I NIE KOŃCZ GO NIGDY ;)


      CZEKAM NA NASTĘPNY :**

      Usuń
  45. genialnie piszesz kocham tego bloga!!!!

    a przy okazji zapraszam http://moje-marzenia-moj-swiat.blogspot.com/ to mój pierwszy blog i szukam wspracia :p

    OdpowiedzUsuń
  46. http://beauty69beauty.blogspot.com/p/r-egulamin-nominacja-do-liebster-award.html
    Nominowałam Cię do Liebster award :)

    OdpowiedzUsuń
  47. :(((

    jaki Niall biedny :(

    mam nadzieje że wszystko się dobrze ;)

    papap :***

    całuje :)

    OdpowiedzUsuń
  48. PISZ PISZ PISZ BO NIE MOGĘ SIĘ JUŻ DOCZEKAĆ :**

    OdpowiedzUsuń
  49. NIESAMOWITY POSIADASZ TALENT DZIEWCZYNO MAM NADZIEJE ŻE BĘDZIESZ DŁUGO PISAŁA TAK WSPANIAŁEGO BLOGA JAK TEN <3333333333

    OdpowiedzUsuń
  50. no heej :*
    komentuje dopiero dzisiaj bo mam kare na komputer, :C
    no więc, zacznę od tego że ONI ZE SOBĄ ROZMAWIALI!!! w końcu!! boże ale mam podjare z tego powodu. wiedziałam, a w dodatku ona go PRZYTULIŁA!! wszystko zmierza w jak najlepszym kierunku. stoję sobie w sobotę rano w kolejce po bułki, a kolejka była aż na same schody poza budynek ( :o po co tym ludziom tyle pieczywa? ) i sobie myśle, a to przeczytam teraz ten rozdział, nie mam przecież nic ciekawego do roboty.no i czytam czytam i dochodzę do momentu że Niall stracił pamięć i tak na cały głos "o boże, ale jak?" ludzie się na mnie patrzą dziwnie, a ja się tylko uśmiecham kurde. ale co tam, nie pierwszy i nie ostatni raz sobie z życiu wstydu narobiłam, było warto ;) i te zakupy, haha. też bym tak chciała no xdxd ale z tym Niallem to się kurde załamałam i że oni do tej Afryki tak bez niego by pojechali? :oo dziwne... dziwne i podejrzane.

    ale to chyba tyle chciałam ci przekazać, życzę ci dużo weny ;*
    zapraszam do mnie http://wlasnietutaj.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  51. Cześć :D
    Tak bardzo chcę mi się krzyczeć i pisać " aaaa " , ale muszę zacząć od początku . Ehh , no trudno , pohamuję się . :c
    DZIĘKUJE ANONIMKOWI , KTÓRY POPRZEDNIM ROZDZIAŁEM PODPISAŁ SIĘ POD MOIM KOMENTARZEM . BARDZO MI MIŁO , ŻE TAK MYŚLISZ O MOIM KOMENTARZU :D TOBIE TEŻ , < NAWET NIE ZNAM TWOJEGO IMIENIA , AUTORKO TEGO BLOGA :o > , UWAŻAM ŻE MOJE KOMENTARZE NIE SĄ JAKIEŚ SZCZEGÓLNE , WIĘC NIECO DZIWI MNIE TWOJE ZDANE :D .
    Przejdźmy już do rozdziału :]
    No i doskonały rozdział ! Wcale nie jeden z najgorszych , tylko najlepszych ! Nie wiem jak można twierdzić że to jest beznadziejne :o Jest cudowne , C U D O W N E , i nie przyjmuję do wiadomości żadnego zaprzeczania z twojej strony ! :D
    Wielki plus za długość ! :>>
    Fajne mieli zakupy , a szczególnie w Tesco xd . Jak ja bym tak chciała , kupować wszystko co wpada w ręce , muszę kiedyś tego spróbować ! :D
    Hahaha , nie wyrabiam z Marty i Ali w szpitalu xd .
    Zayn i Ala , kolejny raz powtórzę , są niesamowicie słodcy . Nie mogą bez siebie tygodnia wytrzymać : 33 Szczególnie spodobały mi się te zdania : ' Nie wyobrażamy sobie bez siebie życia. Gdy tylko nie ma go obok mnie przez godzinę czuję się jakby minęła cała wieczność. ' . Jest ono niesamowicie słodkie i mnie poruszyło . Szkoda , że moi rodzice tak nie myślą :c
    To pytanie Stylesa . :o Nie mam pojęcia co bym powiedziała na miejscu Alicji i ją podziwiam , że dała radę i powiedziała mu że nie ma pojęcia . Nie rozumiem jednej rzeczy : Harry chciałby być ojcem tego dziecka czy nie ? Muszę jeszcze raz przeczytać rozdział , bo jakoś to do mnie nie dotarło :o
    Ok , przeczytałam jeszcze raz i nie widzę żadnych znaków , aby Harry chciał albo nie chciał . Może dowiem się tego w następnych rozdziałach ;]
    Wiesz co mi przyszło na myśl , kiedy przeczytałam że Ala zwierza się Niall'owi ? Że choć on jest w śpiączce , wszystko słyszy co ona do niego mówi . Nie mogę być tego pewna , bo od czasu kiedy okazało się że Ala jednak jest w ciąży nie jestem niczego pewna . :d .
    To jak Ala witała się z Zayn'em <3 Jeżeli ktoś twierdzi , że Ala nie pasuje do Zayn'a , to chyba mu przywalę :D .
    I teraz nareszcie mogę się wykrzyczeć .
    aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa !
    Niall się obudził !
    Kiedy przeczytałam , że Marta krzyczy , to nasunęło mi się :
    a) Niall się obudził ,
    b) Niall umarł .
    Następnie przeczytałam ' zaczęła krzyczeć z RADOŚCI i podskakiwać ' . Chyba jasne jest , że wykluczyłam opcje b) , bo to by było dość dziwne :o
    Zaczęłam cieszyć się razem z innymi , ale nie potrwało do długo . Ale że jak on ich nie pamięta ? :c To niemożliwe ! Dodatkowo pewnie nie pamięta tego co mówiła mu Ala , czyli moje podejrzenia kolejny raz okazały się moją wybujałą wyobraźnią . I jak Niall teraz będzie śpiewał z chłopakami , jak nic nie pamięta ? A co ja się przejmuje , na pewno wymyślisz coś świetnego ;*
    Kocham cię :*
    Czekam na następny rozdział ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba pobiłam rekord , takiego długiego komentarza jeszcze nie napisałam :D Ale dla tak cudownej dziewczyny warto było :*

      Usuń
  52. świetny jest jak zawszę <33

    OdpowiedzUsuń
  53. NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ

    A NO I PRZEPRASZAM ŻE DOPIERO TERAZ KOMENTUJE ALE WCZEŚNIEJ NIE MIAŁAM JAK ALE ROZDZIAŁ PRZECZYTAŁAM Z TEL. JUŻ W PIĄTEK <33

    OHH JAK JA KOCHAM PRZYCHODZIĆ SOBIE W PIĄTEK ZE SZKOŁY I MYK KOMPA I TU ROZDZIAŁ OMOMOMOM <3333


    CZEKAM/onedirectionmoimrzyciem<3

    OdpowiedzUsuń
  54. świetnee ! ; 3
    http://ola-blooog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  55. [SPAM] BLOG O NIALLU
    Spójrz na mnie. Co widzisz? Ja widzę kawałek ciała, które jakoś próbuje funkcjonować i wrak emocjonalny. Kawałki rozsypanej psychiki, którą bezskutecznie próbuje poskładać. Widzę osobę, która najzwyczajniej w świecie nie radzi sobie z tym wszystkim. To wszystko ją przerasta.
    http://loveme-likeyou-do.blogspot.com/
    Dalej nie przekonana? Obejrzyj zwiastun:
    http://www.youtube.com/watch?v=QObcS4vIglI

    OdpowiedzUsuń
  56. nie mogę doczekać się następnego <33

    OdpowiedzUsuń
  57. Dziewczyna która ma jedno marzenie- uciec ze swojego rodzinnego domu. Dlaczego? Otóż rodzice znęcają się nad nią. Ciągle piją. Ona nie daje już sobie z tym wszystkim rady. W końcu przylatuje jej kuzyn. Zabiera ją do siebie. Czy zacznie lepsze życie?
    Dowiesz się czytając moje opowiadanie. :)
    Taki krótki opis. Mam nadzieję że zajrzysz. :)
    Oto link: http://opowiadanieoonedirectionnn.blogspot.com/
    Przepraszam za spam.

    OdpowiedzUsuń
  58. awwwww!!!

    KOCHAM TWOJEGO BLOGA <3

    OdpowiedzUsuń
  59. MAM NADZIEJĘ ŻE Z NIALL'EM BĘDZIE WSZYSTKO OKEJ


    CZEKAM ~ LOLA :)

    OdpowiedzUsuń
  60. -(...) "Może to co mówię nie jest stosowne, bo obydwoje znamy swoje sytuację, ale czy ty naprawdę nie czujesz tego samego? Nie czujesz tej wolności, kiedy jesteśmy razem? Muszę znać Twoje zdanie, bo nie wytrzymam dłużej w niewiedzy."

    Serdecznie zapraszam na
    http://wishmeyourself.blogspot.com gdzie pojawił się Rozdział 12!

    Przepraszam za spam!
    buzi :*

    OdpowiedzUsuń
  61. Biorę się za czytanie, bo muszę stwierdzić, że naprawdę świetnie piszesz! :)
    Mam nadzieję, że ponownie do mnie wpadniesz i jeszcze raz dziękuję za opinię! :*
    http://liampayne-mojahistoria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  62. !!!!!!!!!!!
    NI MOGĘ SIĘ JUŻ DOCZEKAĆ PIĄTKU I JAK PRZECZYTAM ROZDZIAŁ :*

    OdpowiedzUsuń
  63. nie wieże no po prostu nie wieże :<

    Niall nie może stracić pamięci :(

    mam nadzieję że wszystko będzie okej :)))

    OdpowiedzUsuń
  64. <3333

    nigdy nie czytałam tak wspaniałego bloga jak twój i mam nadzieję że nie skończysz go tak szybko <33

    czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  65. OJOJOJ :"(((

    JAKA BIEDNA MARTA NO NORMALNIE SIĘ POPŁAKAŁAM JAK TO CZYTAŁAM :((

    MAM TYLKO NADZIEJĘ ŻE WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE :0

    A ROZDZIAŁ JAK ZWYKLE WSPANIAŁY :**

    OdpowiedzUsuń
  66. Też podoba mi się twój blog:-)Postaram się wpadać tu czesciej=>

    OdpowiedzUsuń
  67. wspaniały czekam na następny mam nadzieję że będzie w piątek <33

    OdpowiedzUsuń
  68. Świetny,świetny! Ciekawe czyje to dziecko. Mam nadzieję,że Harrego! Pisz częściej,bo masz ogromny talent. I nie waż mi się zawieszać czy usuwać bloga,bo zabije hehe <3

    OdpowiedzUsuń
  69. uhuhu, ale się porobiło.. jednak mam nadzieje, że to Harry będzie ojcem <3 rozdział świetny! KOCHAM CIĘ NO! :*

    OdpowiedzUsuń
  70. Boże, jak ja uwielbiam opowiadania, w których się coś dzieje!!! Ten blog oczywiście do nich należy. Troszkę się przejęłam tym, że Niall stracił pamięć, ale cieszę się, że coś się dzieje:D Pozdrawiam, weny życzęi czekam na nn<3 - Ziallka

    OdpowiedzUsuń
  71. A tak wgl. to zajebiste tła robisz na blogach:D - Ziallka

    OdpowiedzUsuń
  72. Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!
    Niall!!! Niall!!! Niall!!!
    Obudził się! Jak ja się cieszę!
    Chociaż.... Czekaj czekaj.
    Chyba musimy pogadać, tak poważnie. Bo jak moglas to zrobić?
    Mój kochany Niall nic nie pamięta! Nic, nawet Marty :c Kurde, ale jej teraz musi być ciężko.
    ( Pisałas u mnie, że uważasz, że nie lubie Nialla? Ja go uwielbiam! Moje opowiadanie to tylko głupia wyobraźnia :))
    A skoro już mówimy, o tym komu jest ciężko to...
    H
    a
    r
    r
    y
    !
    Boże! Aż mi się płakać chce!
    Biedny... Chciałbym żeby to było jego dziecko.
    To by pokomplikowalo, ale trudno.
    Nie mogę czytać o tym jak on cierpi :c
    Czekam na kolejne kochana!
    Ps. Jak ty to robisz, że masz tyle komentarzy? *o*
    Ja nie mogę się o 15 uprosic :c

    Caluję, Kaja... <3

    OdpowiedzUsuń
  73. Rozdział genialny jak zwykle! ale wymyśliłaś z tą ciążą a jeszcze jak okaże się że to dziecko Hazzy - nie chciałabym być wtedy w skórze Alicji :D małe Hazziątko by się urodziło *_* ale przejdę do rzeczy.O nie, to Niall nic nie pamięta? jak mogłaś to zrobić! (hehe oczywiście żartuję) mam nadzieję że odzyska pamięć, bo ja na miejscu Marty bym się załamała.Ale ona jest silna, poradzi sobie ;) Ale ten ich menager jest strasznie taki na rozgłos, sławę itp. współczuję chłopakom ;/ hahahaah Louis w samych skarpetkach wybiegł do garażu! ty to masz pomysły :)

    Z niecierpliwością oczekuję nowego rozdziału!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  74. Nominowałam cię do Liebster Award! Więcej informacji na moim blogu:)
    iamabigtrouble.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  75. Jezu! Jak tu pięknie *.*

    anothergnerations.blogspot.com
    Zapraszam do mnie :)) Może Ci się spodoba to, co tworzę :>

    OdpowiedzUsuń
  76. Jaki piękny szablon *u*
    Cudowny jest!
    Zakochałam się <3

    OdpowiedzUsuń
  77. Dziwne,wydawało mi się,że już komentowałam :D
    Wiec tak rozdział jest świetny. Nie rozumiem jak można tak cudownie pisać! :D weź wyjdź :D dobra żartuje :3 gdzie ja byłam gdzie talent rozdawali? ejj ale na serio,zazdroszcze Ci :D
    Jaraaaam się,bo nasz Horanek się obudził. Powinnam Cię zabić,za to,że stracił pamięć :D a tak na poważnie,to bardzo oryginalny pomysł :3 tak,wiem dziwna jestem,ale pisze jakieś głupoty,bo jaram się Twoim blogiem i Tobą haha lol :D dobra,kończe te bezsensowną wypowiedź :D
    czekam na następny xx

    OdpowiedzUsuń
  78. świetny !!!

    mam nadzieję że dodasz juro <333

    OdpowiedzUsuń
  79. "(...) - Popatrz na siebie Harry. Co się z tobą stało? Co jak co, ale mnie nigdy nie oszukasz. Oboje wiemy, że nie ma czegoś takiego jak związek twój i Taylor. Ale jeśli dalej chcesz się oszukiwać to proszę bardzo. Ja się odsuwam."

    Serdecznie zapraszam na
    http://loveispleasure.blogspot.com gdzie pojawił się Rozdział 5!

    Przepraszam za spam!
    buzi:*

    OdpowiedzUsuń
  80. Kochanie! Przepraszam, że dopiero teraz komentuje, ale nie miałam kompletnie na nic czasu.. matura i te sprawy :c możesz mnie kopnąć w tyłek ale już nadrabiam!
    Jejku *.* kocham to ! Zayn jest cudowny, ale nooo ja dalej jestem w Team Harry, wybacz :c to musi być jego dziecko! Poza tym widzę przecież, że Alicja dalej coś do niego czuję, wiec dziewczyno! wake up :D byłam taka zadowolona, jak przeczytałam, że z Niall'em wszystko w porządku, a tu taki szok! Na miejscu Marty chyba bym poszła na most :c tak bardzo mi jej żal jejku! Zawsze musi ją coś złego spotkać, nie mówiąc o biednym blondasku! mam nadzieję, że wszystko się jednak ułoży! czekam na kolejny! buziiii <3

    OdpowiedzUsuń
  81. Piszesz genialnie!!!>>> Piszesz również długie rozdziały więc jest co do czytania> Ale to jest super pisz jak najszybciej!!!



    To jest mój blog... Co prawda nie jest o 1D, bo jak pisałam to mi za bardzpo nie wychodziło...
    Jest bardziej o kryminałach, oczywiście tertaz dopiero zaczełam więc jeszcze nie ma takich scen akcji

    http://each-life-ends-the-same.blogspot.com/

    Pozdrawiam :p

    OdpowiedzUsuń