piątek, 1 lutego 2013

Rozdział XX


Zastaliśmy tam śliczną blondynkę, która siedziała na kanapie. Wyglądała mi na znajomą, jednak nie umiałam jej sobie za nic w świecie przypomnieć. Miała długie blond włosy i delikatne rysy twarzy. Uśmiechała się szeroko pokazując swoje białe i proste ząbki. Kiedy nas zauważyła wstała podeszła kolejno do Liama, Louisa, Nialla, Zayna i ich przytuliła. A na widok Harrego jej twarz pokrył rumieniec, ucałowała go w policzek i wskoczyła mu na ręce. Hazza wiedział, że czułam się zazdrosna a więc położył dziewczynę na podłogę, a ta wyszeptała mu coś do ucha. Następnie podeszła do mnie. Kilka razy jej wzrok kierował się z góry na dół, stale mnie obserując. Czułam się dziwnie. Jak gdybym była jakaś inna. W końcu powiedziała.
- Taylor jestem. Miło mi- uśmiechnęła się sztucznie i podała mi rękę. A no tak to Taylor Swift…tylko co ona tutaj robi?! Nie mam pojęcia. Ale wiem, że to nic dobrego nie wróży. To miały być NASZE wakacje! Wszyscy usiedliśmy na kanapie, a dziewczyna wytłumaczyła nam że to jej dom. Menager chłopaków zadzwonił i poprosił abyśmy mogli się tutaj zatrzymać. No tak, czyli za wszystko odpowiedzialny był ten ich przeklęty menager! Nie miałam już siły z nikim rozmawiać ani nic podobnego. Udałam się do swojego tymczasowego pokoju, który pokazała mi blondynka. Była miła dla wszystkich, tylko nie dla mnie. Nie mam pojęcia co jej zrobiłam. Kiedy weszłam do pokoju moim oczom ukazało się prześliczne łóżko, które stało zaraz obok wielkiego okna. Pościel była w zebrę, tak jak wszystkie inne dodatki. Pokój był pomalowany na czarno-biało. Musze przyznać że mi się naprawdę spodobało!  Na dodatek, w moim ‘’skromnym’’ pokoju znajdowała się garderoba.  Znajdowała się też tam toaletka, biurko i kilka półek.  Kiedy skończyłam podziwiać moje tymczasowe mieszkanko postanowiłam wejść na laptopa i sprawdzić co łączy Harrego z Taylor. Kiedy zobaczyłam to zdjęcie, wszystko było jasne. Harry i Taylor mieli romans, ale loczek z nią zerwał.
Wiedziałam że to nie będą idealne wakacje i że Tay będzie chciała odzyskać Harrego. Przecież ona jest dużo ładniejsza ode mnie! No i co najważniejsze jest sławna. Aby się już nie bardziej nie dołować i nie obrzydzać już pierwszego dnia wakacji zamknęłam laptopa i się położyłam.Szybko zasnęła.. Rano obudziły mnie promienie słoneczne wpadające do mojego pokoju. Wstałam z łóżka i poszłam wziąć zimny prysznic. Wyszłam z łazienki, do której było mi trochę trudno trafić, i poszłam się ubrać. Postanowiłam założyć czarne, krótkie spodenki z ćwiekami i do tego biały t-shirt z napisem ‘’Vans’’ do tego założyłam moje ulubione- czarne vansy. Zrezygnowałam z makijażu, a włosy zaplotłam w luźnego warkocza. Udałam się do kuchni, gdyby nie głosy chłopaków pewnie bym nie trafiła. W kuchni zastałam Hazzę i Tay zajadających się małymi kanapkami a cała reszta jadła omlety. Usiadłam obok Zayna, gdyż miejsce obok loczka było zajęte. Byłam wkurzona, odkąd tutaj przyjechaliśmy nawet mnie nie pocałował ani nie przytulił. Dziś przy śniadaniu powiedział tylko ‘’Hejka’’. Chłopcy, Marta i Tay postanowili iść na plaże. Nie chciałam być inna więc poszłam z nimi. Jednak po kilkunastu minutach leżenia na kocu i wpatrywania się w doskonale bawiącego się Hazzę postanowiłam się przejść. Wstałam i szłam przed siebie brzegiem morza. Kiedy doszłam do małej wydmy usiadłam i zaczęłam rozmyślać. Poczułam że ktoś obok mnie siada, było to Zayn.
-Posłuchaj…nic nie mów. Wiem co czujesz. Ale taki jest Harry. Pamiętaj on cię kocha, jednak wciąż czuje jakiś sentyment do Taylor. Nigdy nie wymaże jej  z serca. Jednak to ciebie kocha. To właśnie gdy jest z tobą nie jest flirciarzem. Jest ogarnięty i kochany. Zmieniłaś go na lepsze Alicjo. Nie poddawaj się. Powiedz mi co ma ona, a czego ty nie masz? Jesteś śliczną, mądrą dziewczyną która pisze przepiękne piosenki. Czy można chcieć czegoś więcej?- Mówił to z takim przekonaniem. Przyznam, że uwielbiam go słuchać. Mówi tak mądrze i troskliwie. Wtuliłam się w niego i pojedyncze łzy spłynęły mi po policzku. –Obiecaj mi jedno- kontynuował- nie poddasz się. Będziesz o niego walczyć.
-Obiecuje- powiedziałam z wymuszonym uśmiechem i znów się wtuliłam w jego tors. Siedzieliśmy tak jeszcze chwilę, gdyby nie to że do Zayna zadzwonił Hazza. No tak wcześnie mu się o mnie przypomniało! Wstałam i poszłam na koc. Harry przytulił mnie a następnie poszliśmy kąpać się w morzu. Woda była chłodna- taką uwielbiam! Dołączyli do nas Liam, Niall i Zayn. Bawiliśmy się jak małe dzieci. Jednak gdy do wody weszła Taylor wszyscy przestali się chlapać, gdyż panna wszystko mi wolno nie lubiła być mokra. Przyniosła piłkę siatkową i zaczęliśmy grać. Chwilkę tylko z nimi pograłam i poszłam na koc. Położyłam się obok Marty i zaczęłyśmy obgadywać blondi. Można powiedzieć że obie miałyśmy na nią z górki. Na plaży spędziliśmy jeszcze chwilę i poszliśmy do domu aby przygotować obiad. Wszyscy byli tak leniwi że ugotowałam go ja z Liamem. Ten wypytywał mnie jak mi się układa z Hazzą i opowiedział na moją prośbę o związku loczka z Taylor. Powiem szczerze, że nie było tak kolorowo jak ja mi się wydawało. Wiele razem przeszli. Dowiedziałam się też że Hazza znienawidził Tay po tym jak napisała piosenkę o ich rozstaniu. Jednak coś mi się wydaje że jej to wybaczył. Kiedy obiad w końcu był gotowy wszyscy zasiedli i zaczęli jeść. Jednak ja nie miałam na to większej ochoty. Poszłam do swojego pokoju wzięłam MP4 i wyszłam na miasto. Długo chodziłam bez większego sensu, aż w końcu natrafiłam na mecz siatkówki. Od dawna ją uwielbiam i postanowiłam zaobserwować grę. Jednak pech chciał, że piłka uderzyła mnie prosto w głowę. Przewróciłam się i chwilę tak leżałam. Kiedy otworzyłam oczy zauważyłam stojącego nade mną blondyna. Był wysoki i wysportowany, a jego śliczne niebieskie oczka wpatrywały się we mnie z troską.
-Przepraszam bardzo, nie chciałem nikogo skrzywdzić.- mówił z taką troską w głosie, że mogłabym mu wybaczyć wszystko. Jednak postanowiłam nie być wobec niego miła. Przecież przez niego bolała mnie głowa. Chciałam mu pokazać się ze swej złej strony.
-Gdybyś nie chciał, to nie celowałbyś piłką prosto we mnie- burknęłam pogardliwie i powoli wstałam. Zakręciło mi się w głowie, ale starałam się tego nie ukazywać.
-Naprawdę przepraszam, chciałem obronić tę piłkę. Nie miałem zamiaru skrzywdzić tak ślicznej dziewczyny jak ty- wyszczerzył swoje ząbki w lekkim uśmiechu i wskazał mi abym usiadła. Widział chyba że nie czuję się najlepiej.
-Chłopczyku nie pozwalaj sobie za wiele. Zrobię co mi się będzie podobać. A teraz idź grać w tę durną piłkę, bo jeszcze twoi koledzy- lalusie stracą punkty. Mną się nie przejmuj. Dam sobie radę- powiedziałam z grymasem na twarzy.
-Zróbmy tak, w ramach przeprosin dasz się wyciągnąć dziś wieczorem na spacer po plaży?- jego oczy były pełne nadziei, jednak starał się nie pokazać że mu na tym zależy.
- w zasadzie nie mam żadnych planów. Tylko pamiętaj to nie jest żadna randka. Ja mam chłopaka- wypowiadając te słowa dałam szczególny nacisk na ‘’mam chłopaka’’
-Jasne. Taki koleżeński wypad- powiedział z uśmiechem. Następnie wręczył mi karteczkę z numerem i swoim imieniem, godziną i miejscem spotkania. No tak, przecież mi się nawet nie przedstawił. Mojego imienia też nie zna, jednak kiedy chciałam mu się przedstawić on już grał na boisku. Wyciągnęłam telefon z kieszeni i zapisałam jego numer pod ksywką ‘’Mike-siatkarz’’. Nie wiem kiedy czas tak szybko zleciał, ale miałam tylko 3h do spotkania, a musiałam jeszcze wrócić do domu! Szłam tą samą drogą, którą dotarłam, co zajęło mi prawie godzinę. Zapewne była jakaś krótsza droga ale nie chciałam się zgubić. Wracając martwiła mnie jedna rzecz, co robi MÓJ chłopak. Praktycznie cały dzień nie rozmawialiśmy ze sobą, a odkąd wyszłam nie dostałam od niego ani jednego sms. Kiedy w końcu doszłam do domu słyszałam głośne śmiech dobiegające z ogrodu. Wszyscy kąpali się w jacuzzi i zajadali koreczkami. Byli lekko wstawieni gdyż dostrzegłam kilkanaście butelek po piwie. Kiedy Hazza mnie zauważył podszedł do mnie i namiętnie pocałował. To chyba jakiś cud! On mnie pocałował przy obecności Taylor! Kiedy się od siebie odklelilismy loczek wziął mnie na ręce i szedł ze mną prosto w kierunku jacuzzi. Jednak zaczęłam krzyczeć i piszczeć, gdyż nie chciałam być mokra. Na szczęście zielonooki ustąpił i postawił mnie na ziemi. Sam wszedł do jacuzzi i poprosił abym poszła przebrać się do stroju i do nich dołączyła. Jednak przypomniało mi się o spacerze z Mike’m.
-Przepraszam was, ale jestem już umówiona.- wszyscy na mnie spojrzeli, a Harry wyszedł ponownie z jacuzzi.
-Ale jak to, z kim?- dopytywał się, jakbym miała zamiar go zdradzić. A przecież to nie ja flirtuje na jego oczach z jakąś blondi.
-Z kolegą Haroldzie- cmoknęłam go w policzek i udałam się do swojego pokoju po bluzę, gdyż zaczynało być chłodno, a ja jestem wielkim zmarzluchem. Wzięłam jeszcze torebkę, do której spakowałam ową bluzę i wyszłam. Na szczęście bezproblemowo trafiłam na umówione miejsce, gdzie czekał już Mike.
-Hej- powiedział z wielkim uśmiechem na twarzy i mnie przytulił.
- Witaj- odwzajemniłam ten gest.
Oboje postanowiliśmy pójść na długi spacer. Blondyn wiele mi o sobie opowiedział. Miał bardzo trudne dzieciństwo. Postanowiłam nie być mu dłużna i opowiedziałam wszystko co mogłam o sobie. Nie mógł uwierzyć, że poznałam One Direction. Powtarzał mi kilka razy, że mając tak wspaniałą dziewczynę jak ja nie zarywałby do swojej byłej. Zastanawiałam się dlaczego mu o tym wszystkim powiedziałam, jednak coś mi mówiło że mogę mu zaufać. Okazało się, że mamy ze sobą wiele wspólnego. Niestety było już bardzo późno i musiałam wracać do domu. Blondyn mnie odprowadził i podziękował za mile spędzony czas. Weszłam do domu i…

___________________________________________________
Hej! ;) 
Mówiłam że będzie sie działo itd..a tu NIC:( 
Rozdział okropny-,-
Dziękuje bardzo za aż 76 komentarzy♥
Nawet nie wiecie jak się tym JARAM! *,* 
Jak zwykle mam do was prośbę;
KOMENTUJCIE♥
piszcie co myślicie o rozdziale, czy wam się podoba czy nie:) 
Dla was to tylko chwila..a dla mnie humor na cały dzień poprawiony na maxa no. No i sprawia mi to ogromna radość, gdy czytam co sądzicie o moim blogu:) 
Następny rozdział jak zwykle w piątek! :) 
Całuję! ;x

38 komentarzy:

  1. JEEESTEM PIERWSZA !! :D
    Czyżby coś było pomiędzy Alicją a Mikem ? :) albo Taylor i Harrym ? :)
    Dlaczego Ty kończysz w takim momencie ? co ona zobaczyła no ?! dlaczego Ty kończysz w takim momencie ? Trzymasz mnie w niepewności,aż do piątku :O
    Dobra czeeekam na następny xx
    +nowy rozdział u mnie www.sameemistakess.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. I już się zakochałam! Popieram Look_after_youu, co jest pomiędzy tymi..?
    Ech nieważne jestem ciekawa jak nigdy i pozytywnie pod jarana!!
    Ubóstwiam, a jak dodam zakładki lądujesz w linkach!
    Nowa notka u mnie na http://wyznania-mlodej-wegetarianki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny rozdział :) Ech - zła Taylor, nie lubię jej :( Świetny rozdział ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. I co?? Noo pisz szybko, pisz bom ciekawa;p rozdział boski:) Ciekawe co ta Taylor wymyśli... ;p pozdrawiam Asiek :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ej co zobaczyła??
    Jak mogłaś skończyć w takim momencie? No jak?
    Rozdział jest genialny.
    Ciekawe co jeszcze wymyśli Taylor.
    Mike jest nawet spoko. Mam nadzieję, że przez niego nic się nie popsuje pomiędzy Harry'm a Alą.
    Czekam na kolejny:D
    + Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. genialny blog <3 Opowiadanie baardzo wciągające, w jeden dzień przeczytałam wszystko! Nie mogę sie doczekać następnego! Mhm i chciała bym napisać, że być może pojawi się rozdział z 1D, no bo skoro moja czytelniczka ich lubi (tak jak ja;)) to mogę coś tam o nich więcej napisać no nie? :)
    pozdrawiam! ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow, cos mi sie zdaje, ze zastanie tam Harrego w jakiejs dwuznacznej sytuacji z Tay. :-)
    Mam nadzieje, ze przez nia nie zerwa. ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli jeszcze raz tak skończysz rozdział to do ciebie pojadę i .... ( tu sb dośpiewaj ;> ), ale to na pewno nic pozytywnego :D
    Hahah rozdział jak zwykle cuudownyy *_*
    Nie moge sie doczekać NN :D
    Dodawaj szybko :* U! I coś wiecej ze Zaynem ;> I LOVE HIMM :* <3
    Całuję paa :*

    + na moim blogu również pojawił się NN :*
    http://rock-me-one-direction.blogspot.com/2013/02/rozdzia-vi.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  9. braaak słów ! świetny rozdział ♥
    hehe głupia Taylor -,- #nohate
    daaaj next'a ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. No świetny... Myślę, że Hazz będzie OKROPNIE zazdrosny.! Będzie się działo.;) Zapraszam do czytania i komentowania moojego bloga, mam tak jak Ty.;D Komentarze OGROMNIE mnie cieszą.! Zapraszam.: http://hope-gives-all.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajne...POLECAM WAM <3
    Ciekawi mnie co dalej !

    Zapraszam na mojego bloga : Mój sekretny pamiętnik
    To mój pierwszy opublikowany blog więc nie oceniajcie mnie ostro !

    OdpowiedzUsuń
  12. ok genialny rozdział:) i wgl nominowałam cię do The Versatile Blogger więcej u mnie..

    OdpowiedzUsuń
  13. ojj kocham blondynka ;*
    co do rozdziału, wyszedł znakomicie? to słowo, może zastąpić tysiąc innych. piszesz genialnie, tylko ja bym ci radziła, oczywiście tylko to rada: zrób sobie jakieś bardziej przyciągające tło na bloga ;*
    ale to oczywiście twoja sprawa ^^
    bardzo mi się twój blog podoba. co do rozdziału nie mam zastrzeżeń, jeśli chodzi o całą fabułę, jestem zachwycona, co jest trudne, bo żeby mi zaimponować trzeba naprawdę mieć genialnego bloga, w jakiego jesteś właśnie posiadaniu ;* oczywiście to było słodkie jak zachował się blondyn i tak naprawdę, ta sytuacja nie ma bardzo sztucznego charakteru. dlaczego? powód jest prosty: Alicja nie dała po sobie poznać, że jest zauroczona!! i to jest w tym wszystkim najlepsze. ;3
    życzę dalszej weny ! bd wpadać .♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Byłabym bardzo wdzięczna gdybyś coś podpowiedziała co do tła♥ Nie mam pojęcia, jakie inne zrobić..:(

      Usuń
  14. Zazdroszczę talentu. Rozdział jest świetny. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. no wiesz co, skończyć w takim momencie to grzech! -,-
    bosh, oby tylko Hazza nie całował się z Tay.
    rozdział jak zwykle genialny ♥
    mam nadzieję że lokers nie wróci do Swift ?! : oo
    fajnie,lekko się czyta. kochhhaaam twojego bloga *o*
    całuję! ;x

    OdpowiedzUsuń
  16. świetny rozdział *.*
    Czekam na następny ...

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowny rozdział ;)
    Nie lubię Taylor! ;D
    A nasz bad boy jaki jest miły woohuu! ;p
    Świetny opowiadanie ;*
    Lekko się czyta ;) Super ! ^^ Z niecierpliwością czekam na kolejny ;3
    Życzę weny! ;**


    pozdrawiam Kaja! ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. nic się nie dzieje ? dużo się dzieje !
    jak przeczytałam "ja flirtuje na jego oczach z jakąś blondi" to jebłam . wiem że to nie miało być śmieszne ale tak mnie to rozśmieszyło , że aż się babcia przestraszyła , bo ona nie widzi i nie wie że ja grałam na komputerze .
    co tu więcej mówić - po prostu cudo . <3
    ale czemu zawsze MUSISZ TAK PRZERYWAĆ ? wtedy skaczę z podniety " co dalej , co dalej ?! " .
    Kocham cię dziewczyno za to jak piszesz ( pisałam już to ? xd ) ! Gdybym cię znała to bym kazała ci wszystko wyśpiewać co dalej się wydarzy pod groźbą śmierci , więc się ciesz że mnie nie znasz :3

    Czekam na następny :D

    OdpowiedzUsuń
  19. W TAKIM MOMĘCIE?!WIESZ CO?!RANISZ MOJE SERDUCHO!!!Pisz następny...Ten rozdział jest MANIFIK!...Poprostu jest zajbisty!Dopiero niedawno zaczełam czytać...Czyli wczoraj i z każdym następnym rozdziałem jest jeszcze bardziej ZAJEBIŚCIE!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeśli masz czas zapraszam na naszego bloga, którego otworzyłyśmy niedawno. Pojawił się już prolog oraz bohaterowie w jednej z zakładek.
    Serdecznie zapraszam do czytania i wyrażania swojej opinii :)
    http://jealous-poor-and-other.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Kurwa w takim momencie wiesz co? Wstydź się. Blog jest wspaniały jak zaczęłam czytać to nie mogłam się oderwać. P.S. Dziękuje ze miłe słowa na temat mojego bloga <3 Anka

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawe co tam się stało... A tak w ogóle to wolę Mike'a bo tak mi się podoba. Gra w siatkę i jest fajny -.- Nie dzieje się? Tak, bo to, że on sobie flirtuje z byłą a ona chodzi na randki z nieznajomymi to tylko takie małe codzienne wydarzenie -.- Tak jak spadanie z przepaści... x.x
    Kraken - Pozdrawia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to traktowac że ci się nie podoba, czy jak? :D
      Bo nie wiem...;p

      Usuń
    2. Nie, no jasne, że mi się podoba! >:< Ale chyba wyraziłam to nieodpowiednimi słowami xD

      Usuń
    3. Zmyliły mnie troszkę te ''-,-'' minki;) Ale cieszę się ze ci się podoba♥

      Usuń
    4. To była reakcja na twoje "Nic się nie dzieje" :b

      Usuń
  23. Boskie *,* Kocham Twoje Bloga. Pozdrawiam. <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Woooow, Twój blog jest równie ciekawy, co sbsdbvidsvyogvbcxb xvjxgv . Uwielbiam go! WIdać, że pisanie sprawia ci przyjemność i nie błądzisz w swojej wyobraźni (wiesz, co chcesz pisać!).
    Wspaniały blog.
    Loooove, xoxo

    PS. Nowy rozdział się pojawił. :) http://phone-from-the-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Lubię Taylor i szanuję ją, ale twoje opowiadanie jest tak świetne, że chciałam być tam z nimi jak na nią gadały! :D
    Super blog i rozdział!
    Pozdrawiam <3 Xx
    http://my-moments-with-one-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Jest pierwsza w nocy, jutro mam akademię a.zamiast spać czytamy to opowiadanie! Piszesz cuudownie! Nie mogę się doczekać nexta ;3 Booże przeczytałam WSZYSTKO i jeszcze mi mało! zaraz chyba bateria mi padnie ale co tam :3 siedzę i czytam bez przerwy od 10. xd snuję ponure domysły dotyczące tego, co zobaczyła Ala i co (według mnie) dotyczy Haylor ;3 JAK MOŻNA PRZERWAĆ W TAKIM MOMENCIE?! WSTYDŹ SIĘ.! :D jeśli możesz informuj mnie o kolejnych rozdziałach ;3 @karolapatka ;3 zapraszam również do siebie ;3 this-is-our-dream.blogspot.com <3 ;*****

    OdpowiedzUsuń
  27. nie przepadam za Tay ale opowiadanie super:D

    OdpowiedzUsuń